Nie wyrzucaj sundaville po sezonie. Sprawdzony sposób na zimowanie dipladenii

Strona głównaDom

Nie wyrzucaj sundaville po sezonie. Sprawdzony sposób na zimowanie dipladenii

Co zrobić z juką po przekwitnięciu? Ten błąd popełnia wielu ogrodników
Dlaczego tuje brązowieją od środka jesienią? Sprawdź, kiedy to normalny objaw, a kiedy sygnał alarmowy
Dlaczego jesień to najlepszy czas na sadzenie drzewek owocowych w ogrodzie?

Królowa tarasów nie musi być jednoroczna

Sundaville, znana szerszej publiczności jako dipladenia lub mandewilla, szturmem podbiła polskie balkony. Jej lśniące, ciemnozielone liście i efektowne, trąbkowate kwiaty w odcieniach intensywnej czerwieni, różu czy bieli potrafią czarować bez przerwy od maja aż do jesieni. Gdy jednak nadchodzą pierwsze chłody, wielu właścicieli bezrefleksyjnie wyrzuca roślinę do kosza, uznając ją za jednoroczną ozdobę. To ogromny błąd.

Egzotyczne pnącze pochodzące z Ameryki Południowej nie znosi polskiego mrozu, ale z powodzeniem może przetrwać zimę w domowych warunkach. Wystarczy odrobina uwagi, by w kolejnym sezonie roślina odwdzięczyła się bujną kaskadą kwiatów. Kluczem do sukcesu jest jednak wyczucie momentu i znajomość kilku żelaznych zasad.

Kiedy zabrać sundaville do domu?

Nie warto czekać na pierwszy, siarczysty przymrozek, bo wtedy na ratunek może być za późno. Złotą zasadą ogrodników jest przeniesienie donic do wnętrza najpóźniej wtedy, gdy nocne temperatury spadają w okolice 10–12°C. Zbyt długie przetrzymywanie wrażliwej dipladenii na chłodnym i wietrznym balkonie drastycznie osłabia jej system korzeniowy.

Przed wniesieniem zieleni do budynku warto dokładnie obejrzeć każdy pęd. Jesienią na roślinie lubią żerować przędziorki oraz mszyce. Dokładna inspekcja liści, zwłaszcza od spodu, oszczędzi nam przykrych niespodzianek w postaci inwazji szkodników w ciepłym mieszkaniu.

Zimowe Mieszkanie dla Dipladenii: Temperatura i Światło

W przeciwieństwie do niektórych roślin, które zimę przesypiają w ciemnych piwnicach, sundaville ma wysokie wymagania świetlne. Trzymanie jej w ciemnym garażu szybko skończy się martwymi, wysuszonymi kikutami.

  • Stanowisko: Jasne, najlepiej tuż przy oknie, jednak z dala od buchających kaloryferów.
  • Temperatura: Optymalny przedział to 10–15°C. Standardowe, polskie mieszkania z mocno rozkręconym ogrzewaniem bywają dla niej za ciepłe, co powoduje masowe opadanie liści.
  • Podlewanie: Drastycznie ograniczone. Ziemia w doniczce musi niemal całkowicie wyschnąć między jednym nawodnieniem a drugim. Nadmiar wody w chłodnym okresie to najkrótsza droga do gnicia korzeni.
  • Nawożenie: Całkowicie wstrzymane aż do wczesnej wiosny.

Cięcie i wiosenny powrót do formy

W trakcie zimowego spoczynku roślina może zrzucić część liści – nie należy panikować, to naturalna reakcja na zmianę środowiska. Prawdziwe prace rozpoczynają się dopiero pod koniec zimy lub na przedwiośniu. Wtedy właśnie wykonuje się cięcie pędów, skracając je o 1/3 lub nawet połowę długości, co pobudzi uśpione pąki do gęstego rozgałęziania się.

Wraz z nadejściem ciepłych dni w maju, po wcześniejszym zahartowaniu, sundaville można śmiało wynieść na zewnątrz. Odwdzięczy się za troskę tak silnym wzrostem, że sąsiedzi z pewnością zpytają o Twój ogrodniczy sekret.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: