Polska żyłą złota dla inwestorów z Airbnb. Ustawa ma utrzeć im nosa

Strona głównaBiznes

Polska żyłą złota dla inwestorów z Airbnb. Ustawa ma utrzeć im nosa

Trzy miliony w błoto czy w historię? Przełom w ratowaniu pałacu w Andrychowie
Nowa polska siła na rynku chemii budowlanej. Marka ASCENT rzuca wyzwanie gigantom
Port Polska z własnym komisariatem. CPK pokazuje wizualizacje policyjnej bazy

Polska wiceliderem komercyjnego najmu

Podczas gdy w Europie Zachodniej platformy takie jak Airbnb służą głównie do dorabiania przez osoby prywatne wynajmujące jedno wolne mieszkanie, nad Wisłą panują zupełnie inne reguły gry. Z danych, na które powołuje się „Puls Biznesu”, wynika, że aż **79,6 proc. ofert** na polskim rynku pochodzi od gospodarzy zarządzających **więcej niż jedną nieruchomością**.

Pod tym względem Polska zajmuje drugie miejsce w całej Europie. Ustępujemy jedynie Chorwacji, gdzie wskaźnik ten jest jeszcze wyższy. Dla porównania: we Francji wielokrotni gospodarze odpowiadają za **48 proc.** ogłoszeń, a w Szwecji za zaledwie **35 proc.** Nasz kraj stał się prawdziwym eldorado dla inwestorów kapitałowych.

Dlaczego Polacy masowo kupują mieszkania pod turystów?

Odpowiedź jest banalnie prosta i sprowadza się do czystej matematyki. Jak tłumaczy Marcin Jańczuk, ekspert Metrohouse, **rentowność najmu krótkoterminowego bywa znacznie bardziej atrakcyjna** niż tradycyjnego wynajmu długoterminowego.

Polacy uwielbiają lokować oszczędności w murach. Zamiast trzymać pieniądze na nisko oprocentowanych lokatach, kupują kolejne lokale – często posiłkując się kredytami – i przerabiają je na maszynki do generowania gotówki. W topowych lokalizacjach, takich jak Warszawa, Kraków czy nadmorskie kurorty, inwestycja zwraca się znacznie szybciej, o ile mieszkanie nie stoi puste.

Koniec samowolki? Sejm bierze się za przepisy

Złote czasy dla biznesu opartego na setkach apartamentów mogą jednak powoli dobiegać końca. Temat regulacji rozgrzewa polską scenę polityczną do czerwoności. We wrześniu 2026 roku połączone komisje sejmowe opowiedziały się za pilnym przyjęciem rządowego projektu ustawy o usługach hotelarskich, który ma uporządkować rynek najmu krótkoterminowego.

Nowe przepisy zakładają powstanie **centralnego rejestru obiektów**, a giganci tacy jak Airbnb czy Booking mają mieć prawny obowiązek weryfikacji, czy oferowane lokale posiadają legalne numery. Co więcej, batem na inwestorów mają być uprawnienia dla gmin do tworzenia **stref wolnych od najmu krótkoterminowego**, a także silniejsza pozycja wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, które zyskają narzędzia do blokowania hotelowego biznesu w zwykłych blokach.

Eksperci nie mają złudzeń: jeśli polskie regulacje pójdą śladem Europy Zachodniej, komercyjny model inwestycyjny nie zniknie całkowicie, ale stanie się znacznie trudniejszy i mniej zyskowny. Czas pokaże, czy bat na wielkich graczy faktycznie uzdrowi sytuację na rynku mieszkaniowym.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0