Lotniczy gigant RTX pompuje miliony w polski przemysł. To kluczowy przyczep zbrojeniowy

Strona głównaBiznes

Lotniczy gigant RTX pompuje miliony w polski przemysł. To kluczowy przyczep zbrojeniowy

Tajwańskie miliony dla polskiego XTPL. Giełda kręci nosem na strategiczny zwrot
Złote eldorado na antypodach. Odkryto gigantyczny korytarz pełen kruszcu
Gigantyczne tarcze TBM ruszają w Beskidy. Jadwiga i Kinga wywiercą rekordowy tunel

Amerykańska potęga zbrojeniowa stawia na Polskę

Amerykańska grupa RTX — globalny gigant w sektorze lotniczym i obronnym — udowadnia, że polski rynek stał się dla niej jednym z najważniejszych punktów na mapie świata. Firma zrealizowała i zapowiedziała serię potężnych przedsięwzięć o łącznej wartości zbliżającej się do 200 mln USD. W ich efekcie przybędzie 430 nowych miejsc pracy dla wykwalifikowanych inżynierów, technologów i pracowników produkcyjnych.

Skala zaangażowania korporacji nie dziwi analityków. Polska jest obecnie największą bazą inwestycyjną i pracowniczą RTX poza Stanami Zjednoczonymi. Pod skrzydłami takich marek jak Pratt & Whitney, Collins Aerospace czy Raytheon nad Wisłą pracowało już wcześniej ponad 9 500 osób. Teraz ten potencjał rośnie skokowo.

Rzeszów i Niepołomice napędzają lotniczą machinę

Najświeższe pakiety inwestycyjne skupiają się wokół kluczowych zakładów podkarpackich oraz małopolskich. W Rzeszowie Pratt & Whitney realizuje projekt warty 100 mln USD, tworząc nowoczesny wydział zaawansowanej obróbki materiałów do krytycznych części wirujących silników. Z kolei w Niepołomicach ruszyła rozbudowa fabryki kosztem 25 mln USD (ok. 95 mln zł), co przyniesie ponad 120 nowych etatów do 2028 roku.

Co dokładnie powstaje w tych zakładach? Mówimy o najwyższej, bezbłędnej technologii dual-use (cywilno-wojskowej). Komponenty z Polski trafiają m.in. do:

  • silników pasażerskich Pratt & Whitney GTF,
  • odrzutowców biznesowych PW800,
  • jednostek napędowych F135, które napędzają wszystkie warianty myśliwców piątej generacji F-35 Lightning II.

Polska technologią stoi

Eksperti podkreślają, że zagraniczne koncerny nie inwestują w Polsce ze względu na tanią siłę roboczą — te czasy dawno minęły. O wyborze Rzeszowa czy Niepołomic decyduje unikalna kultura techniczna, świetne zaplecze inżynieryjne oraz sprawne mechanizmy wsparcia w ramach Polskiej Strefy Inwestycji.

Czy 200 mln USD to ostatnie słowo Amerykanów? Biorąc pod uwagę rosnące globalne zapotrzebowanie na nowoczesne systemy obronne oraz ciągłe napięcia geopolityczne, można w ciemno zakładać, że gigant z Arlington dopiero się rozkręca.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: