Bliskowschodni szok na giełdach. Ropa w górę, a polscy kierowci łapią się za głowy

Strona głównaBiznes

Bliskowschodni szok na giełdach. Ropa w górę, a polscy kierowci łapią się za głowy

Brama Łez w rękach rebeliantów. Globalny handel ropą w obliczu kryzysu
Awaria strategicznego rurociągu w Arabii Saudyjskiej. Orlen uspokaja w sprawie dostaw ropy
Kryzys paliwowy na horyzoncie. Donald Trump wskazuje winnego ataku na saudyjski ropociąg

Geopolityczna bomba pod oknami rafinerii

Poniedziałek, 14 września 2026 roku, zapisał się jako czarny dzień dla portfeli kierowców. Globalne rynki energii zatrząsły się w posadach po tym, jak Arabia Saudyjska potwierdziła najgorsze obawy analityków. W wyniku gwałtownych ataków dronów w rejonie Rijadu i Medyny, Ministerstwo Energii w Rijadzie ogłosiło natychmiastowe i bezterminowe wstrzymanie pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód.

To nie jest zwykła awaria. Ta kluczowa magistrala przesyłała codziennie około 4 milionów baryłek ropy (co stanowi blisko 4% światowej podaży) wprost do terminalu eksportowego w Yanbu nad Morzem Czerwonym. Rurociąg ten był dla Arabii Saudyjskiej jedyną bezpieczną alternatywą pozwalającą omijać niespokojną Cieśninę Ormuz. Teraz, gdy zapasy w portach nadmorskich topnieją w oczach, rynki wpadły w panikę.

Notowania surowca szaleją. Ile kosztuje baryłka?

Panika natychmiast znalazła odzwierciedlenie na giełdach towarowych. Amerykańska ropa West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku skoczyła do poziomu ok. 102,45–102,76 USD za baryłkę, zyskując ponad 2,4–2,7%.

Jeszcze mocniej oberwała europejska specyfika – surowcem gatunku Brent na giełdzie ICE handluje się już po wygórowanej cenie ok. 106,97–107,36 USD za baryłkę. Analitycy rynkowi nie pozostawiają złudzeń: jeśli naprawa ropociągu potrwa tygodnie, test psychologicznej granicy 110-120 USD za baryłkę stanie się bolesną rzeczywistością.

Co to oznacza dla polskich stacji benzynowych?

Szok z Bliskiego Wschodu błyskawicznie uderzył w polskie pylonach cenowych. Choć krajowi operatorzy na czele z Orlenem uspokajają sytuację pod kątem ciągłości dostaw fizycznych, kierowcy z niepokojem patrzą na wyświetlane kwoty. Średnie ceny detaliczne paliw w Polsce utrzymują się na dramatycznie wysokim poziomie:

  • Benzyna bezołowiowa Pb95: ok. 7,89 – 7,99 zł za litr
  • Benzyna Pb98: ok. 8,64 – 8,83 zł za litr
  • Olej napędowy (Diesel): ok. 8,75 – 8,96 zł za litr

Eksperci rynkowi z e-petrol.pl ostrzegają, że to wcale nie jest koniec podwyżek. W najbliższych dniach na wielu stacjach w kraju granica 9 zł za litr diesla może przestać być prognozą, a stać się powszechną codziennością. Złotówka dodatkowo traci na wartości pod naporem drogiego dolara, co sprawia, że koszty importu surowca do Polski drożeją podwójnie. Sytuacja jest napięta, a portfele Polaków czeka prawdziwy sprawdzian wytrzymałości.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: