Ogień nad Bliskim Wschodem i krwawe uderzenie w sektor energetyczny
Wszystko zaczęło się od potężnego tąpnięcia na linii Rijad–Sana. We wtorek, przypadały kluczowe dni dramatycznej eskalacji, proirańscy rebeliancy z ruchu Huti przeprowadzili szeroko zakrojoną operację z użyciem dronów i pocisków balistycznych głęboko wewnątrz terytorium Arabii Saudyjskiej. Ogień objął kluczowe obiekty infrastruktury energetycznej i cywilnej m.in. w prowincjach i miastach takich jak Abha, Chamis Muszajt, Dżizan oraz Nadżran.
Bilans tych uderzeń jest bolesny. Rannych zostało **73 cywilów**, w tym kobiety i dzieci. W saudyjskich zakładach i rafineriach wybuchły potężne pożary, co zmusiło władze do **tymczasowego wstrzymania prac** w części obiektów. Rynek surowcowy natychmiast zareagował nerwowością – bezpieczeństwo szlaków transportowych i morskich w regionu legło w gruzach.
32 krwawe naloty w odwetowym akcie
Arabia Saudyjska nie zamierzała czekać. Rzecznik koalicji walczącej po stronie międzynarodowo uznawanego rządu Jemenu, generał Turki al-Maliki, zapowiedział natychmiastową i bezwzględną odpowiedź. Słowa szybko zamieniono w czyny.
Jak poinformowały media powiązane z rebeliantami oraz agencja AFP, siły saudyjskie przeprowadziły **serię co najmniej 32 (a według niektórych doniesień nawet ponad 40) nalotów** na kilka prowincji Jemenu. Pod bombami znalazły się regiony takie jak **Marib, Al-Dżauf, Taiz oraz Al-Hudajda**. Bomby spadały m.in. na cele wojskowe, instalacje telekomunikacyjne oraz obszary kontrolowane przez szyickich bojowników.
- 73 poszkodowanych po stronie saudyjskiej w wyniku ataków Huti.
- Ponad 500 zabitych bojowników i żołnierzy w trwających starciem lądowych wokół cieśniny Bab al-Mandab.
- 32 naloty odwetowe przeprowadzone przez lotnictwo koalicji pod wodzą Rijadu.
Kryzys bez końca i widmo globalnego wstrząsu
W tle militarnej wymiany ciosów trwa brutalna walka o strategiczne szlaki morskie. Huti ogłosili wcześniej de facto blokadę morską saudyjskiego przemysłu naftowego na Morzu Czerwonym, próbując uniezależnić lub odciąć alternatywne trasy eksportowe Rijadu wobec niepokojów wokół cieśniny Ormuz.
Eksperti nie mają wątpliwości: sytuacja wymyka się spod kontroli. Unia Europejska oraz społeczność międzynarodowa apelują o natychmiastowe wstrzymanie ognia, obawiając się, że lokalny konflikt w Jemenie znów przerodzi się w pełnoskalową pożogę zagrażającą globalnej gospodarce i stabilności całego Bliskiego Wschodu.

KOMENTARZE