Nowa rola w unijnych strukturach
12 września 2026 roku zapisał się jako ważny moment w politycznej karierze Adama Bielana. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości oraz dotychczasowy szef polskiej delegacji w Parlamencie Europejskim został oficjalnie wybrany na nowego przewodniczącego partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR Party). Decyzję o obsadzeniu stanowiska podjęła Rada Dyrektorów ugrupowania podczas kongresu zorganizowanego w malowniczym Dubrowniku w Chorwacji.
Bielan nie ukrywa emocji związanych z tą funkcją. Przypomina, że jest związany z ruchem od samego początku. – Byłem jednym z założycieli EKR-u. Mój podpis figuruje pod tzw. deklaracją praską, która powoływała do istnienia EKR 17 lat temu – podkreśla nowy lider prawicowej formacji.
Kto stracił, kto zyskał? Zmiana po Morawieckim
Nowa funkcja to bezpośredni rezultat przetasowań na prawicowej scenie politycznej. Adam Bielan zastąpił na stanowisku Mateusza Morawieckiego. Były polski premier musiał pożegnać się z tą funkcją pod koniec lipca, po tym jak zdecydował się na opuszczenie szeregów PiS i pociągnięcie za sobą grupy parlamentarzystów w celu utworzenia nowego projektu politycznego.
Przejęcie partii przez Bielana to dla unijnej prawicy sygnał stabilizacji, ale też twardej walki o wpływy. W oficjalnych wpisach w mediach społecznościowych nowy szef EKR podziękował trójce swoich poprzedników – Giorgii Meloni, Janowi Zahradilowi oraz właśnie Mateuszowi Morawieckiemu – za dotychczasowe budowanie struktur.
Plany na przyszłość: wybory i walka z unijną biurokracją
Podczas wystąpienia w Chorwacji Bielan nakreślił główne cele swojej kadencji. Wskazał, że ugrupowanie celuje wysoko w kolejnych wyborach europejskich, które rozegrają się za dwa i pół roku.
- Wzmocnienie pozycji: EKR jest obecnie czwartą siłą w PE, ale aspiruje do znacznie większego udziału w podziale sił.
- Krytyka unijnych regulacji: Nowy lider zapowiada twardą walkę z przeregulowaniem przepisów, które – jego zdaniem – krępują gospodarki Starego Kontynentu.
- Konserwatywna alternatywa: Nacisk ma zostać położony na suwerenność narodową, bezpieczeństwo oraz tożsamość kulturową państw członkowskich.
Przed ugrupowaniem stoi seria kluczowych sprawdzianów krajowych w całej Europie – od nadchodzących pojedynków wyborczych w Szwecji, przez Łotwę, aż po zbliżające się wielkimi krokami wybory m.in. we Włoszech, Hiszpanii i Polsce. Bielan liczy na to, że fala konserwatywnych zwycięstw dopiero nabierze właściwego rozpędu.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE