Raul Lozano nie ukrywa miłości do Polski. Przez lata przejął nasze nawyki

Strona głównaSport

Raul Lozano nie ukrywa miłości do Polski. Przez lata przejął nasze nawyki

Złoto i pełna pula w Mediolanie! Polscy siatkarze zrobili to w wielkim stylu
Polskie siatkarki w półfinale ME i z awansem na mundial! Historyczny sukces w Stambule
Biało-Czerwoni na drodze do medalu. Starcie gigantów w ćwierćfinale ME
Aleksandra Mirosław powiedziała dość. Emocjonalny finał kariery polskiej mistrzyni
Trzęsienie ziemi na ME siatkarzy! Potężna Serbia rozbita w pył, sytuacja w tabeli staje się dramatyczna
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Gdy w 2005 roku obejmował reprezentację Polski siatkarzy, nikt nie spodziewał się, jak mocno ten człowiek wpisze się w historię naszego sportu. Argentyński szkoleniowiec, nazywany dawniej „Małym Generałem”, doprowadził Biało-Czerwonych do historycznego wicemistrzostwa świata w 2006 roku. Dziś, prowadząc kadrę Ukrainy, Raul Lozano wciąż wraca nad Wisłę z ogromnym sentymentem. Jak się okazuje, przez lata spędzone w Polsce zdążył mocno wsiąknąć w tutejszą kulturę.

Polska w sercu i w planach podróży

Choć jego domem rodzinnym pozostaje Argentyna, a w jego bogatym CV figurują kadry Włoch, Niemiec, Iranu czy Chin, 70-letni trener otwarcie przyznaje, że **Polska i Włochy to kraje najbliższeJJ jego sercu** zaraz po ojczyźnie.

Lozano regularnie wraca nad Wisłę – nie tylko ze względów zawodowych, ale przede wszystkim prywatnie. Gdy tylko zyskuje kilka dni wolnego, chętnie odwiedza Warszawę, Poznań czy Kraków, który uważa za jedno z najpiękniejszych miast w Europie. W Polsce dorobił się też grona bliskich przyjaciół, o których mówi wprost jak o rodzinie.

Polskie smaki i przyzwyczajenia

Czym skorupka za młodu nasiąknie… a w przypadku Lozano – czym nasiąknęła podczas pracy w polskim piekiełku siatkarskim. Trener nie ukrywa, że przez lata przejął kilka specyficznych nawyków.

Jego sympatia do polskiej rzeczywistości dotyka mocno sfery kulinarnej oraz… mocniejszych trunków. Argentyńczyk polubił lokalne potrawy, a także tradycyjne podejście do biesiadowania. Jak sam żartuje, polskie przyzwyczajenia mocno weszły mu w krew, stając się stałym elementem jego życia, niezależnie od tego, w jakim zakątku globu akurat przyszło mu pracować.

Od fundamentów sukcesu do rywalizacji z Biało-Czerwonymi

Dziś doświadczony szkoleniowiec stoi po drugiej stronie barykady. Od 2024 roku buduje siłę reprezentacji Ukrainy, z którą mierzy się w międzynarodowych turniejach, takich jak mistrzostwa Europy. Mimo sportowej rywalizacji, jego szacunek do polskiej siatkówki pozostaje niezmienny. Lozano wielokrotnie powtarzał w wywiadach, że podopieczni Nikoli Grbicia to absolutny światowy top, jednak sam – stosując swoje rygorystyczne metody treningowe – pragnie wprowadzić ukraiński zespół do ścisłej czołogi.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: