Nocny rajd na rosyjską bazę morską w Noworosyjsku przyniósł kolejne poważne straty dla Moskwy. W nocy z 8 na 9 września ukraińskie siły przeprowadziły złożony, zmasowany atak z użyciem dronów oraz pocisków manewrujących. Jej głównym celem stała się nowoczesna fregata rakietowa „Admirał Essen”, która została trafiona bezpośrednio u wybrzeży Kraju Krasnodarskiego.
Neptun w akcji. Uszkodzona nadbudówka okrętu
Jak poinformowała ukraińska marynarka wojenna oraz wywiad wojskowy (HUR), do uderzenia w rosyjską jednostkę wykorzystano krajowy pocisk manewrujący Neptun. Trafienie w Noworosyjsku doprowadziło do wybuchu pożaru na nadbudówce pokładowej okrętu. Potwierdzają to również analizy niezależnych grup analitycznych OSINT oraz opublikowane zdjęcia satelitarne, na których widać ślady zniszczeń w portowej infrastrukturze.
„Admirał Essen” to dla Moskwy jednostka o absolutnie kluczowym znaczeniu strategicznym. Ten okręt projektu 11356R (klasy Burewietnik) regularnie służył jako pływająca wyrzutnia dla pocisków manewrujących Kalibr o zasięgu przekraczającym dwa tysiące kilometrów. To właśnie z jej pokładu Rosja wielokrotnie ostrzeliwała ukraińską infrastrukturę cywilną i wojskową.
Noworosyjsk przestaje być bezpieczną przystanią
Warto przypomnieć, że Noworosyjsk wyrósł na główną bazę rosyjskiej Floty Czarnomorskiej po tym, jak Kijów zmusił Kreml do wycofania większości okrętów z okupowanego Krymu i Sewastopola. Okazuje się jednak, że nawet tamtejsze nabrzeża nie zapewniają już Rosjanom pełnego bezpieczeństwa. „Admirał Essen” znajdował się bowiem na celowniku ukraińskich sił już wcześniej – jednostka została uszkodzona m.in. podczas wcześniejszych rajdów bezzałogowców w ostatnich miesiącach.
W ramach tej samej operacji ukraińskie formacje uderzyły w szereg innych celów wojskowych i logistycznych w regionie, w tym w inne jednostki nawodne (takie jak fregata „Admirał Makarow” czy okręt „Bujan-M”) oraz obiekty infrastruktury paliwowej i portowej. Zasięg ukraińskiej kampanii głębokich uderzeń stale rośnie, zmuszając Kreml do defensywy i wywoływania coraz większego niepokoju o losy własnej żeglugi na Morzu Czarnym.
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE