Awantura w samolocie z Teneryfy do Warszawy. Policja zatrzymała agresywnego pasażera

Strona głównaMiasto

Awantura w samolocie z Teneryfy do Warszawy. Policja zatrzymała agresywnego pasażera

Wysiedlili ich i zburzyli domy. Teraz dawni mieszkańcy wracają do wsi widmo, by zacząć od nowa
Brutalny atak na plaży w Gdańsku. Policja publikuje wizerunki poszukiwanych
Globalny boom budowlany: Co miesiąc wznosimy odpowiednik Nowego Jorku i pogłębiamy kryzys klimatyczny

Finał skandalu na Lotnisku Chopina

W piątek, 4 września 2026 roku po południu, stołeczni policjanci zatrzymali na warszawskim Targówku 46-letniego mężczyznę. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Portu Lotniczego Warszawa Okęcie namierzyli go w związku z brutalnym incydentem, do którego doszło kilka dni wcześniej na pokładzie samolotu rejsowego. Maszyna wracała do stolicy z słonecznej Teneryfy.

Choć początkowo żaden z poszkodowanych nie złożył oficjalnego zawiadomienia, sprawa nabrała błyskawicznego tempa za sprawą mediów społecznościowych. Nagranie opublikowane w sieci oburzyło internautów, a kryminalni natychmiast ruszyli do pracy.

Wulgarne ataki i bójka w przejściu między fotelami

Wszystko zaczęło się w momencie, gdy samolot wylądował na warszawskim lotnisku, a pasażerowie zaczęli zbierać swoje bagaże. Wąskie przejście kabiny szybko się zablokowało. Jedna z podróżujących kobiet z dzieckiem wyraziła niezadowolenie, gdy obok niej przeszły inne pasażerki – obywatelki Ukrainy.

Wtedy do akcji wkroczył siedzący obok 46-letni Polak. W kierunku kobiet natychmiast poleciały wulgarne obelgi na tle narodowościowym. Agresor wrzeszczał, że skoro znajdują się w Polsce, mają mówić po polsku. Kiedy jedna z kobiet zwróciła mu uwagę, że jego zachowanie jest niedopuszczalne, mężczyzna wpadł w jeszcze większą wściekłość.

– Sytuacja była niezwykle napięta, dziecko zaczęło płakać, a agresja eskalowała z sekundy na sekundę – relacjonują świadkowie zdarzenia.

Polak stanął w obronie. Został zaatakowany

Obojętny na całą sytuację nie pozostał inny z podróżnych. Widząc skandaliczne zachowanie pasażera, postanowił stanąć w obronie kobiet i zwrócił awanturnikowi uwagę. To pociągnęło za sobą lawinę – agresja 46-latka natychmiast przeniosła się na interweniującego mężczyznę. Podczas opuszczania pokładu doszło do szarpaniny i bójki.

Policja potwierdza, że zatrzymany usłyszy zarzuty związane z publicznym znieważeniem na tle narodowościowym. Funkcjonariusze przypominają, że na pokładach samolotów nie ma taryfy ulgowej dla awanturników, a każda próba siania nienawiści spotka się ze zdecydowaną reakcją wymiaru sprawiedliwości.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: