Krótka drzemka na Kremlu. Dmitrij Pieskow przyłapany podczas przemówienia Władimira Putina

Strona głównaPolityka

Krótka drzemka na Kremlu. Dmitrij Pieskow przyłapany podczas przemówienia Władimira Putina

Kreml uderza w Donalda Tuska. Rzecznik Putina skrytykował słowa o Nord Stream
Nowy termin z Kremla. Rosyjscy generałowie mają czas do końca roku, ale proszą o litość
Iluzja władzy na Kremlu. W jakiej bańce żyje Władimir Putin?

1 września 2026 roku media społecznościowe obiegło krótkie, zaledwie kilkusekundowe nagranie, które szybko stało się hitem internetu. Głównym bohaterem wideo nie jest jednak żaden zachodni przywódca, a jeden z najbliższych współpracowników Władimira Putina — jego wieloletni rzecznik, Dmitrij Pieskow.

Drzemka w cieniu wielkiej polityki

Do zdarzenia doszło w stolicy Kirgistanu, Biszkeku, gdzie odbywał się szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW). W wydarzeniu brali udział kluczowi gracze areny międzynarodowej, w tym prezydent Rosji Władimir Putin, chiński przywódca Xi Jinping oraz premier Indii Narendra Modi.

Gdy rosyjski dyktator w najlepsze wygłaszał swoje przemówienie, kamery skierowały się nieco dalej. Dwa rzędy za Putinem siedział Dmitrij Pieskow. Ubrany w elegancki garnitur i bordowy krawat rzecznik Kremla miał złożone dłonie i mocno zamknięte oczy. Na opublikowanym m.in. przez niezależny białoruski portal NEXTA nagraniu widać wyraźnie, jak jego głowa lekko opada, co jednoznacznie sugeruje, że uciął sobie głęboką drzemkę.

Internet nie ma litości dla rzecznika Kremla

Reakcja sieci na wideo była natychmiastowa. Internauci oraz komentatorzy polityczni szybko podchwycili temat, zasypując platformy społecznościowe ironicznymi komentarzami.

„I ty też, Brutusie?” — pisano złośliwie w nawiązaniu do lojalności wobec reżimu, dodając żartobliwie, że „w sumie trudno go za to winić”. Pojawiły się również głosy uderzające w codzienne obowiązki urzędnika: „Przynajmniej teraz wreszcie wiadomo, dlaczego Pieskow nigdy nic nie wie”.

To nie pierwszy taki przypadek w rosyjskiej elicie

Warto zauważyć, że rosyjscy dyplomaci i politycy najwyższego szczebla coraz gorzej radzą sobie z maratonami przemówień swojego przywódcy. Zaledwie dwa miesiące przed incydentem w Kirgistanie podobna wpadka przydarzyła się innemu czołowemu politykowi obozu władzy — Dmitrijowi Miedwiediewowi. Były prezydent i premier Rosji zasnął podczas kongresu ugrupowania Jedna Rosja dokładnie w momencie, gdy Putin prawił o świetlanej przyszłości kraju.

Wygląda na to, że oficjalne wystąpienia głowy państwa stały się dla kremlowskich dygnitarzy niezwykle skutecznym środkiem nasennym. Sam rzecznik Kremla nie odniósł się dotychczas w żaden sposób do nagrania z Biszkeku.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: