Czy Kraków podzieli los amerykańskiego Detroit? Cień AI i kryzys centrów usług

Strona głównaRegion

Czy Kraków podzieli los amerykańskiego Detroit? Cień AI i kryzys centrów usług

Kalkulacje rządu pod lupą. „Strażnik budżetu” ostrzega przed dziurą w kasie państwa
Australijska gorączka złota znów rozpala wyobraźnię. Odkryto gigantyczny korytarz
Polska zyskuje status gospodarki rozwiniętej. S&P Dow Jones Indices podjęło historyczną decyzję

Kraków przez lata urastał do symbolu polskiego cudu gospodarczego. Tysiące przeszklonych biurowców, szklane domy korporacji, setki tysięcy młodych ludzi przekładających tabelki w Excelu i generujących PKB. Dziś ten model pęka w szwach. Coraz głośniej mówi się o tym, czy stolica Małopolski nie stanie się przypadkiem polskim Detroit – symbolem upadku regionu, który przespał technologiczny zakręt.

Zwolnienia w korporacjach i rosnące bezrobocie

Globalne koncerny – takie jak HSBC, Shell czy UBS – tną etaty na potęgę. Z danych Grodzkiego Urzędu Pracy wynika, że plany zwolnień grupowych dotknęły tysięcy pracowników, a bezrobocie w regionie zaczęło odbijać po latach historycznych minimów. Najmocniej oberwali ci, którzy na rynek pracy dopiero wchodzą. Statystyki bezrobocia wśród osób do 30. roku życia wystrzeliły o kilkadziesiąt procent.

Dlaczego tak się dzieje? Powody są przynajmniej dwa:

  • Sztuczna inteligencja (AI) i automatyzacja, które bez mrugnięcia okiem przejmują proste procesy księgowe, analityczne i obsługę klienta.
  • Rosnące koszty pracy w Polsce – wyższa płaca minimalna i silna złotówka sprawiły, że przestał się opłacać model polegający na zatrudnianiu armii tanich, choć dobrze wykształconych absolwentów.

Obligacje, dług i drogi pieniądz

Problemy Krakowa to jednak tylko wierzchołek góry lodowej, co widać w szerszych analizach makroekonomicznych, takich jak te omawiane w podcaście „PB Bilans”. Rynki finansowe drżą przed globalną wyprzedażą rządowych obligacji. Inwestorzy uciekają od bezpiecznych dotąd przystani, bo obawiają się rosnącego długu publicznego, uporczywej inflacji i starzejących się społeczeństw. Era taniego pieniądza bezpowrotnie odchodzi w przeszłość.

Do tego dochodzą krajowe dylematy budżetowe – perspektywa wysokiego deficytu oraz pytania o to, co stanie się z polską gospodarką, gdy z czasem wygasną unijne zastrzyki gotówki napędzane Krajowym Planem Odbudowy. Polska gospodarka stoi przed koniecznością bolesnej ewolucji. Pytanie tylko, czy miastom takim jak Kraków uda się na czas przebranżowić, zanim dawny motor napędowy zamieni się w gospodarną pustynię.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: