Brutalny incydent nad polskim morzem
Do skandalicznego zdarzenia doszło w nocy z 12 na 13 czerwca na gdańskiej plaży przy ul. Zdrojowej oraz na przylegającej ulicy. Dwaj obywatele Ukrainy stali się celem agresji, której bezpośrednim podłożem – jak wskazują wstępne ustalenia śledczych – była ich przynależność narodowa. Sprawa, choć rozegrała się w środku czerwca, dopiero teraz nabrała ogólnokrajowego rozgłosu za sprawą oficjalnych kroków podjętych przez organy ścigania.
Agresorzy nie ograniczyli się do słownych obelg. Zastosowali fizyczną przemoc, która – na szczęście w świetle medycznej kwalifikacji – nie skutkowała długotrwałym uszczerbkiem na zdrowiu, choć pozostawiła ślady i traumę. U poszkodowanych stwierdzono naruszenie czynności narządów ciała na czas nie dłuższy niż 7 dni.
Policja przełamuje milczenie i publikuje twarze
Przez tygodnie śledczy z Komisariatu Policji VI w Gdańsku skrupulatnie analizowali zabezpieczony materiał dowodowy. Kluczowe okazały się nagrania z kamer monitoringu, które zarejestrowały ucieczkę lub samo zajście z udziałem podejrzanych. 29 sierpnia gdańska komenda zdecydowała się na zdecydowany krok – opublikowano kadry przedstawiające wizerunki osób powiązanych ze sprawą.
W gronie poszukiwanych przez policję osób znajduje się jedna kobieta oraz trzech mężczyzn. Służby liczą na to, że publikacja twarzy w przestrzeni publicznej poruszy mieszkańców i pozwoli na szybkie namierzenie sprawców.
- Miejsce zdarzenia: Gdańsk, plaża i ul. Zdrojowa
- Data incydentu: Noc z 12 na 13 czerwca
- Kwalifikacja: Przemoc na tle narodowościowym
- Poszukiwani: Trzej mężczyźni i kobieta
Każda informacja jest na wagę złota
Osoby, które rozpoznają podejrzanych ze zdjęć opublikowanych przez Komendę Miejską Policji w Gdańsku, proszone są o pilny kontakt z jednostką prowadzącą postępowanie. Informacje można przekazywać telefonicznie, mailowo lub zgłaszając się bezpośrednio do najbliższego komisariatu. Śledczy przypominają, że anonimowość informatorów jest gwarantowana, a czas w takich sprawach gra kluczową rolę.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE