Zapłacili za własną brawurę. Alpinści dostali rachunek za akcję ratunkową w górach

Strona głównaPodróże

Zapłacili za własną brawurę. Alpinści dostali rachunek za akcję ratunkową w górach

Nowe ogniska zagrożenia ze strony Rosji. Wyrzutnie bezzałogowców w pobliżu granic NATO
Rosyjska telewizja liczy polski sprzęt. Jak Kreml zareagował na defiladę na Wisłostradzie
Brytyjski premier dał się nabrać oszustu. Myślał, że pisze z Białym Domem
Polska walczy z Niemcami o zbrojeniowy kontrakt wsule. Amerykańskie rakiety na horyzoncie
Nietypowy incydent w Finlandii: Zajrzał do nieoznakowanego auta i sam stał się podejrzanym

Decyzja francuskiego burmistrza o obciążeniu kosztami akcji ratunkowej grupy alpinistów wywołała gorącą dyskusję o odpowiedzialności w górach i granicach brawury.

W obliczu ekstremalnych upałów i suszy, które doprowadziły do wzmożonego ryzyka obrywów skalnych na popularnej grani Gouter w masywie Mont Blanc, lokalne władze podjęły zdecydowane kroki. 11 sierpnia zamknięto dwa schroniska znajdujące się na tej trasie, aby chronić życie turystów.

Zignorowane ostrzeżenia i ewakuacja

Mimo oficjalnych zakazów i ostrzeżeń publikowanych w mediach społecznościowych, grupa wspinaczy ruszyła w drogę. O zamknięciu szlaku dowiedzieli się dopiero po dotarciu na wysokość 3835 m n.p.m., kiedy alarm podniósł opiekun jednego ze schronisk. Sytuacja zmusiła służby do przeprowadzenia szybkiej ewakuacji.

Burmistrz miejscowości Saint-Gervais, Jean-Marc Peillex, postanowił nie pozostawić tego zachowania bez reakcji. Zamiast angażować państwowy helikopter, do akcji zadysponowano prywatną maszynę. Każdy z uczestników niebezpiecznej wyprawy musiał uregulować rachunek wynoszący 95 euro za sam transport.

Ostre słowa i podział w środowisku

Samorządowiec nie krył oburzenia postawą wspinaczy. W ostrych słowach skomentował ich zachowanie:

Celowo zignorowali komunikaty zalecające powstrzymanie się od wejścia lub uwzględnienie realnego zagrożenia spadającymi skałami. Wspinaczka odbyła się z pełną świadomością ryzyka.

Decyzja ta spotkała się jednak z krytyką. Przewodniczący Francuskiej Federacji Klubów Alpejskich i Górskich, Charles Van der Elst, zarzucił burmistrzowi wprowadzanie opinii publicznej w błąd i twierdził, że wspinacze nie złamali prawa. Mimo polemiki, lokalne władze stoją na stanowisku, że bezmyślność w górach nie powinna być finansowana z kieszeni podatników.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: