Nocny relaks na Starym Mieście w Olsztynie zakończył się dla kilku osób szybką interwencją służb, gdy czujne oko operatora monitoringu miejskiego dostrzegło podejrzane zachowanie tuż przed obiektywem kamery.
Do kuriozalnego zdarzenia doszło w niedzielny wieczór, 16 sierpnia, na ulicy Staromiejskiej w Olsztynie. Dwuosobowa grupa mężczyzn rozsiadła się na jednym z drewnianych straganów ustawionych w reprezentacyjnej części miasta. Jak się okazało, amatorzy nocnego życia zupełnie zignorowali obecność kamer.
Krótka historia o kebabie i zakazanej substancji
Przebieg zdarzenia zaskoczył nawet samych funkcjonariuszy. Podczas gdy jeden z mężczyzn spokojnie zajadał się kupionym wcześniej kebabem, jego towarzysz postanowił przygotować na ekranie swojego smartfona tzw. białą kreskę, którą następnie wciągnął nosem.
Straż miejska skomentowała tę sytuację w niezwykle trafny i żartobliwy sposób:
Jeden wciągał kebaba, a drugi „kreskę”.
Błyskawiczna reakcja służb i niespodziewane odkrycie
Operator monitoringu nie czekał długo z reakcją. Natychmiast przekazał informację o podejrzanym zachowaniu patrolowi policji. Funkcjonariusze błyskawicznie pojawili się na miejscu i wylegitymowali siedzących na straganie mężczyzn.
Szybka kontrola przyniosła dodatkowe efekty. Okazało się bowiem, że jeden z uczestników nocnej schadzki widniał w policyjnych bazach jako osoba poszukiwana.
To nie pierwszy taki incydent w tej okolicy w ostatnich dniach. Wcześniej, 13 sierpnia nad ranem, w tym samym rejonie olsztyńskiej starówki miejskie kamery przyłapały inną parę, przy której również znaleziono zawiniątka z zabronionymi substancjami. Olsztyńskie służby po raz kolejny udowodniły, że nocne łamanie prawa pod okiem kamer rzadko uchodzi na sucho.

KOMENTARZE