Miliardowy przetarg na śmieci we Wrocławiu zablokowany. Lawina odwołań i spór o procedury

Strona głównaMiasto

Miliardowy przetarg na śmieci we Wrocławiu zablokowany. Lawina odwołań i spór o procedury

Dramatyczny finał wesela w Wadowicach: W sieci krąży nagranie z policyjnej interwencji
Miliony na krakowskie metro pod lupą. Premier stawia sprawę jasno
Krakowskie metro bliżej realizacji. Premier rozwiewa wątpliwości i mówi o miliardach
Nocna wpadka na olsztynskiej starowce. Kamery nakryly amatorow uzywek
Dramatyczna ucieczka przed ogniem. Kobieta skoczyła z 11. piętra w Berlinie

Wrocławskie odpady pod presją paragrafów

Trwający od kilkunastu miesięcy serial wokół wywozu śmieci w stolicy Dolnego Śląska wchodzi w kolejną ostrą fazę. Miliardowy przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych, podzielony na sześć kluczowych sektorów miasta, po raz kolejny utknął w martwym punkcie. Tuż przed upływem ustawowego terminu do Krajowej Izby Odwoławczej wpłynęły aż 24 odwołania dotyczące specyfikacji nowego postępowania.

Sytuacja w miejskiej spółce Ekosystem staje się napięta. Nowy prezes zarządu, Michał Młyńczak, nie ukrywa irytacji postawą branży, wskazując na celowe przeciąganie procedur. Chodzi o gigantyczne pieniądze – czteroletnie umowy mają opiewać na łączną kwotę ponad 2 miliardów złotych.

Od wycieku danych do sądowego ping-ponga

Przypomnijmy: pierwotne postępowanie ruszyło jeszcze na początku 2025 roku, jednak zostało storpedowane przez wewnętrzny kryzys. W grudniu ubiegłego roku spółka podjęła decyzję o unieważnieniu przetargu po wykryciu poważnego incydentu bezpieczeństwa. Jeden z członków komisji przetargowej miał wyprowadzić na prywatną skrzynkę setki poufnych maili. Sprawa trafiła do prokuratury.

Choć KIO najpierw zakwestionowała tamten krok miejskiej spółki, ostatecznie na przełomie maja i lipca 2026 r. otworzyła drogę do zamknięcia starego rozdziału i rozpisania nowego przetargu. Wydawało się, że najgorsze minęło. Nic bardziej mylnego.

Biznes mówi „sprawdzam”. Co na to mieszkańcy?

Nowa specyfikacja, ogłoszona pod koniec lipca, miała zagwarantować nie tylko ciągłość wywozu, ale też rygorystyczne standardy sanitarne i cyfrową kontrolę pojazdów. Biznes odpowiedział jednak po swojemu – lawiną skarg do KIO.

  • 24 odwołania złożone przez firmy odpadowe
  • 2 mld zł – szacowana wartość kontraktów na 4 lata
  • Tryb awaryjny – usługi wciąż świadczone są na bazie umów pomostowych z wolnej ręki

Przedstawiciele Ekosystemu uspokajają: z punktu widzenia zwykłego wrocławianina nic się nie zmienia. Częstotliwość odbioru śmieci, dostępność PSZOK-ów oraz mobilnych punktów zbiórki odpadów problemowych (SZOP) pozostają na stabilnym poziomie. Umowy pomostowe chronią miasto przed chaosem, ale na dłuższą metę są rozwiązaniem tymczasowym.

Władze spółki zapowiadają twardą walkę przed Krajową Izbą Odwoławczą. Prawnici mają bronić przygotowanej specyfikacji przed zarzutami firm, które zdaniem miasta próbują grać na zwłokę. Jedno jest pewne: rynek gospodarki odpadami w Polsce po raz kolejny udowadnia, że gigantyczne kontrakty rzadko rozstrzygają się bez wojny podjazdowej.

Źródło: gazetaprawna.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: