Kiedy budżetowy sprzęt kusi flagowymi funkcjami
Rynek taniej elektroniki użytkowej dawno przestał kojarzyć się wyłącznie z trzaskającym plastikiem i dźwiękiem przypominającym muzykę z blaszanego wiadra. Czasami pojawiają się na nim urządzenia, które wywołują uśmok litości, szybko zmieniający się w autentyczne zdziwienie. Tak jest w przypadku bezprzewodowych słuchawek nausznych Baseus BH1 NC, które szturmem zdobywają popularność dzięki gigantycznym promocjom pozwalającym zdobyć je za niespotykanie niskie pieniądze — nawet w okolicach 70–120 zł.
Gdy na specyfikacji budżetowego sprzętu widnieją takie hasła jak ANC (aktywna redukcja szumów), zaawansowany kodek LDAC oraz certyfikat Hi-Res Audio, naturalnym odruchem każdego technologicznego sceptyka jest szukanie haczyka. Czy tani chiński gadżet może realnie konkurować z konstrukcjami od uznanych rynkowych gigantów?
Co kryje się w środku zaawansowanego malucha?
Patrząc na liczby, Baseus odrobił lekcję z marketingu połączonego z realnymi możliwościami inżynieryjnymi. Słuchawki bazują na nowoczesnym standardzie Bluetooth 6.0, co w tej półce cenowej wciąż jest rzadkością. Oferują funkcję Multipoint, pozwalającą na jednoczesne sparowanie z dwoma urządzeniami — na przykład z laptopem do pracy i smartfonem do odtwarzania muzyki.
Największym zaskoczeniem pozostaje jednak obecność kodeka LDAC. To technologia przesyłu dźwięku wysokiej rozdzielczości, która docenią przede wszystkim użytkownicy telefonów z systemem Android. Pozwala ona na bezprzewodowe strumieniowanie audio o znacznie większej przepustowości. Do tego dochodzą 40-milimetrowe przetworniki z membraną biocelulozową oraz algorytm SuperBass 2.0, które dbają o głębokie, ciepłe brzmienie.
Bateria, która zawstydza droższą konkurencję
Jeżeli myślisz, że tanie słuchawki podziałają góra kilkanaście godzin, czas na brutalne zderzenie z rzeczywistością. Model Baseus BH1 NC na jednym ładowaniu wyciąga nawet do 80 godzin pracy z wyłączonym ANC. Włączenie aktywnego tłumienia hałasu skraca ten czas do wciąż imponujących ok. 50 godzin.
- Aktywna redukcja hałasu (Adaptive Hybrid ANC): tłumi dźwięki otoczenia do ok. -45 dB.
- System mikrofonów: aż 5 mikrofonów wspieranych sztuczną inteligencją (AI ENC) do prowadzenia rozmów.
- Czas ładowania: szybkie uzupełnianie energii przez port USB-C.
Gdzie tkwi kompromis?
Oczywiście niska cena nie bierze się znikąd. Obudowa wykonana jest w całości z tworzywa sztucznego, które choć solidne i wzmocnione metalowym pałąkiem, nie ukrywa swojego budżetowego rodowodu. W zestawie brakuje również sztywnego etui transportowego, a domyślne strojenie fabryczne bywa mocno ukierunkowane na niskie tony, co nie każdemu przypadnie do gustu (choć łatwo to skorygować w dedykowanej aplikacji mobilnej).
Mimo drobnych wad, w obecnych cenach promocyjnych ciężko o bardziej naszpikowany technologią sprzęt na rynku. To bez wątpienia ciekawa alternatywa dla osób szukających solidnego kompanii do codziennych dojazdów czy pracy w biurze.
Źródło: Next.gazeta.pl

KOMENTARZE