Rosyjskie drony nad zachodnią Ukrainą. Polska poderwała śmigłowiec i wydała pilne alerty

Strona głównaŚwiat

Rosyjskie drony nad zachodnią Ukrainą. Polska poderwała śmigłowiec i wydała pilne alerty

Gwałtowne nawałnice nad Polską. IMGW ostrzega, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła pilne alerty
Koniec alarmu nawietrznego we wschodniej Polsce. RCB odwołuje alerty dla dwóch województw
Kijów we krwi i ogniu. Rosja uderzyła natychmiast po wygaśnięciu rozejmu z USA

Nocny i popołudniowy strach na wschodniej granicy

W sobotę, 12 września 2026 roku, polskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo kraju ponownie postawiono w stan najwyższej gotowości. Powodem była kolejna fala zmasowanych uderzeń rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych, które tym razem wzięły na cel obiekty zlokalizowane w zachodniej części Ukrainy – m.in. w rejonie Łucka. Bliskość granicy z Polską sprawiła, że sytuacja błyskawicznie nabrała wymiaru międzynarodowego.

Gdy na ukraińskim niebie zaczęły pojawiać się drony, polskie dowódczo nie czekało na rozwój wypadków. Reakcja była natychmiastowa.

Śmigłowiec w powietrzu i alerty RCB

Tuż przed godziną 15:00 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) wydało oficjalny komunikat o podniesieniu stanu gotowości wybranych sił i środków wchodzących w skład Systemu Obrony Powietrznej RP. W polskiej przestrzeni powietrznej natychmiast pojawił się wojskowy śmigłowiec, którego zadaniem było monitorowanie sytuacji i zabezpieczanie pogranicza.

Równolegle uruchomiono procedury ostrzegawcze dla ludności cywilnej. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) rozesłało pilne alerty do mieszkańców dwóch województw: lubelskiego oraz podkarpackiego. Ostrzeżenie objęło łącznie kilkadziesiąt powiatów:

  • Województwo lubelskie: m.in. Lublin, Chełm, Zamość, Biała Podlaska oraz powiaty puławski, kraśnicki, hrubieszowski czy tomaszowski.
  • Województwo podkarpackie: m.in. Rzeszów, Przemyśl, Krosno, Tarnobrzeg oraz powiaty rzeszowski, jarosławski, bieszczadzki czy sanocki.

Treść wiadomości była jednoznaczna: „Uwaga! Uwaga! Uwaga! Rosyjski atak powietrzny na terenie Ukrainy. Sytuacja jest monitorowana. W przestrzeni RP operuje polskie lotnictwo”.

Prewencja przyniosła skutek. Sytuacja opanowana

Napięcie trwało przez kilka godzin. Mieszkańcy wschodnich regionów z niepokojem spoglądali w niebo, słuchając doniesień o zniszczeniach infrastruktury kolejowej m.in. w Łucku, gdzie płonęły wagony pociągu (szczęśliwie bezofiarowo dzięki wcześniejszej ewakuacji).

Kluczowe informacje nadeszły jednak wieczorem. Tuż po godzinie 20:00 DORSZ ogłosiło oficjalne zakończenie działań alarmowych.
„Operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej […] zostało zakończone, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej” – podano w komunikacie.

Wojsko oficjalnie potwierdziło najważniejszy fakt: nie odnotowano żadnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Cała operacja miała charakter czysto prewencyjny i obronny, udowadniając jednak, że procedury reagowania kryzysowego na wschodniej flancie NATO funkcjonują w trybie natychmiastowym.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: