Moskwa wściekła po sankcjach za drony w Lipsku. „To manewr eskalacyjny”

Strona głównaPolityka

Moskwa wściekła po sankcjach za drony w Lipsku. „To manewr eskalacyjny”

Nielegalny lot dronem pod ogrodzeniem pyrzowickiego lotniska. 30-latek słono zapłaci za głupotę
Krwawa noc w Ukrainie. Zełenski bez ogródek o rosyjskich uderzeniach i dyplomacji
Złote żniwa polskiej zbrojeniówki. WB Electronics podwaja zyski i liczy miliardy

Konflikt wokół lotniska Lipsk/Halle eskaluje

Wydarzenia z przełomu 4 i 5 sierpnia 2026 roku, kiedy na lotnisku Lipsk/Halle w Niemczech wykryto dron z ładunkiem wybuchowym w pobliżu ukraińskiego transportowca Antonow, na stałe zmieniły temperaturę relacji na linii Berlin–Moskwa. Niemieckie służby i rząd oficjalnie wskazały na **rosyjski ślad w tej operacji hybrydowej**, co pociągnęło za sobą radykalne kroki dyplomatyczne.

W odpowiedzi na prowokację Berlin zdecydował o zamknięciu konsulatu generalnego Federacji Rosyjskiej w Bonn oraz likwidacji placówki kulturalnej Rosyjski Dom w Berlinie. Moskwa nie zamierzała milczeć. Reagując na te posunięcia, minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow ogłosił odwet, w ramach którego zamknięty zostanie niemiecki Instytut Goethego w Rosji.

Zacharowa oskarża Zachód o „antyrosyjską histerię”

Głos w sprawie zabrała również rzeczniczka rosyjskiego MSZ, Maria Zacharowa. Podczas briefingu prasowego w Syktywkarze określiła reakcję państw europejskich na incydent mianem „zaplanowanego z wyprzedzeniem manewru eskalacyjnego”. Według Moskwy cała sytuacja jest elementem szerszej kampanii propagandowej.

Zdaniem rosyjskiej dyplomacji, państwa Unii Europejskiej oraz NATO celowo podsycają nastroje wokół incydentów z bezzałogowcami. Cel? Uzasadnienie dalszego, potężnego wsparcia wojskowego dla Ukrainy oraz napędzenie gigantycznych wydatków na europejski przemysł obronny. Kreml uparcie twierdzi, że niemieckie dowody są niewiarygodne, a całe dochodzenie ma podłoże wyłącznie polityczne.

Hybrydowy punkt zwrotny w Europie

Eksperci ds. bezpieczeństwa nie mają jednak wątpliwości, że incydent w Lipsku wpisuje się w dłuższą serię działań dywersyjnych wymierzonych w infrastrukturę krytyczną Zachodu. Jak podkreślał niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt, struktura użytych komponentów oraz schematy działania wskazują na profesjonalne operacje służb obcych mocarstw.

Tymczasem napięcie dyplomatyczne osiągnęło poziom niewidziany od lat. Słowa Siergieja Ławrowa o tym, że oskarżenia pod adresem Rosji stanowią w gruncie rzeczy „początek prawdziwej wojny”, pokazują, że dialog polityczny między Europą a Kremlem praktycznie przestał istnieć. Służby wzdłuż całej wschodniej flanki NATO pozostają w stanie najwyższej gotowości.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: