Medal za odwagę w cieniu incydentu na Bałtyku. Rosja nagradza kapitan za flary w stronę duńskiego śmigłowca

Strona głównaŚwiat

Medal za odwagę w cieniu incydentu na Bałtyku. Rosja nagradza kapitan za flary w stronę duńskiego śmigłowca

Pływający gigant zmierza na Bałtyk. Przed statkiem Pioneering Spirit ekstremalna próba pod słynnym mostem
Sztorm i czerwone flagi nad Bałtykiem. Turyści muszą obejść się smakiem, masowe zamknięcia plaż
Szwedzki raj dla rowerzystów. Alternatywa dla zatłoczonych plaż

14 września 2026 roku w południowo-zachodniej części Morza Bałtyckiego, niedaleko duńskiego przylądka Gedser, doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem rosyjskiej fregaty oraz wojskowej maszyny państwa NATO. Rosyjski resort obrony postanowił oficjalnie uhonorować dowódcę okrętu, który zdecydował się na wystrzelenie rac w stronę sojuszniczego śmigłowca.

Medal „Za Odwagę” dla kapitana „Soobrazitielnego”

Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej, minister obrony Andriej Biełousow przyznał prestiżowy medal „Za Odwagę” kapitanowi rosyjskiej korwety (fregaty) Floty Bałtyckiej „Soobrazitielnyj”. Żołnierz został doceniony za – jak to ujęto w oficjalnym komunikacie – „umiejętne i zdecydowane działania w zapobieganiu prowokacji”.

Według moskiewskiej wersji wydarzeń, do zdarzenia doszło na wodach międzynarodowych. Rosjanie twierdzili, że wykryty w pobliżu cel powietrzny – duński śmigłowiec obserwacyjny typu Fennec – obrał kurs kolizyjny i zbliżał się do okrętu, rzekomo nie odpowiadając na wcześniejsze wezwania radiowe. W odpowiedzi załoga fregaty odpaliła dwie czerwone flary, po czym maszyna miała oddalić się z tego rejonu.

Całkowicie inna wersja Kopenhagi

Zupełnie odmienny przebieg zdarzeń przedstawiają władze w Kopenhadze oraz dowództwo duńskich sił zbrojnych. Minister obrony Danii Jeppe Bruus oraz szef dyplomacji Lars Løkke Rasmussen ostro potępili zachowanie Rosjan, określając je jako całkowicie niedopuszczalne i niezwykle ryzykowne.

Strona duńska wyjaśniła, że:

  • Śmigłowiec Fennec wykonywał rutynowy lot zwiadowczy i fotograficzny, monitorując przemieszczający się rosyjski okręt – zadanie, które w tym rejonie realizowano już wielokrotnie w przeszłości.
  • Przed wystrzeleniem flar nie przeprowadzono żadnej próby kontaktu radiowego ze strony rosyjskiej fregaty.
  • Dwie race sygnałowe przeleciały w bardzo bliskiej odległości od duńskiej maszyny, stwarzając realne zagrożenie dla załogi (w tym otwartych drzwi pokładowych i samego kokpitu).

Reakcja NATO i rosnące napięcie na Bałtyku

Incydent u wybrzeży Danii wywołał nat réaction dyplomatyczną. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Kopenhadze wezwało na dywanik rosyjskiego ambasadora Władimira Barbina. Z kolei premier Danii Mette Frederiksen nazwała całe zdarzenie „lekkomyślnym” i wpisującym się w szerszy, niepokojący trend hybrydowej agresji Moskwy wobec państw europejskich.

Głos zabrała również szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która powiązała to wydarzenie z innymi incydentami w regionie bałtyckim – m.in. naruszeniami przestrzeni powietrznej oraz presją testującą gotowość i determinację Sojuszu Północnoatlantyckiego. Sytuacja na Bałtyku pozostaje niezwykle napięta, a eksperci wojskowi ostrzegają przed rosnącym ryzykiem przypadkowej eskalacji na linii Moskwa–NATO.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: