Poranek pełen niepokoju na Lubelszczyźnie. Syreny alarmowe zawyły przez urzędniczą pomyłkę

Strona głównaRegion

Poranek pełen niepokoju na Lubelszczyźnie. Syreny alarmowe zawyły przez urzędniczą pomyłkę

Zmasowany atak na Ukrainę i gorzki apel Zełenskiego. W Polsce poderwane myśliwce
Niebezpieczny niż genueński nad Polską. MSWiA zwołało sztab kryzysowy, tysiące interwencji straży
Gwałtowne nawałnice nad Małopolską. Wichura zrywała dachy i łamała drzewa

Niedzielny poranek 23 sierpnia 2026 roku przyniósł sporo stresu mieszkańcom Zamościa oraz kilku ościennych powiatów. Punktualnie o godzinie 7:00 w regionie rozległ się głośny, jednostajny dźwięk syren alarmowych. Wielu obywateli zerwało się z łóżek, obawiając się najgorszego. Szybko wyszło jednak na jaw, że cała sytuacja to efekt błędu ludzkiego, a nie rzeczywistego zagrożenia.

Zamiast ciszy – hałas. Co poszło nie tak?

Jak poinformował Lubelski Urząd Wojewódzki (LUW), hałas był wynikiem niefortunnej pomyłki podczas zaplanowanych cichych testów systemu ostrzegania ludności. Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego miało sprawdzić sprawność urządzeń w sposób całkowicie bezgłośny dla otoczenia. Procedura ta polega na weryfikacji wydolności łączy bez emitowania sygnałów akustycznych, dlatego też – zgodnie z przepisami – mieszkańcy nie zostali wcześniej ostrzeżeni za pośrednictwem alertów RCB.

W praktyce zamiast planowanego „testu cichego” omyłkowo aktywowano pełną emisję dźwiękową. Urządzenia wyemitowały trzyminutowy, ciągły sygnał, który w polskim systemie obrony cywilnej oznacza odwołanie alarmu.

Gdzie dokładnie zawyły syreny?

Niezapowiedziany akustyczny komunikat dotknął mieszkańców kilku powiatów w województwie lubelskim. Pomyłka obejmowała:

  • miasto Zamość,
  • powiat zamojski,
  • powiat biłgorajski,
  • powiat hrubieszowski,
  • powiat tomaszowski.

Rzecznik wojewody lubelskiego, Marcin Bubicz, oficjalnie odniósł się do sprawy w mediach, uspokajając zaniepokojonych obywateli. „Nie ma żadnego powodu do niepokoju. Za zaistniałą sytuację wszystkich zaniepokojonych mieszkańców przepraszamy” – skomentował przedstawiciel LUW. Głos w sprawie zabrał początkowo także prezydent Zamościa Rafał Zwolak, którego wpis w mediach społecznościowych szybko jednak zniknął po wyjaśnieniu kulis wpadki.

Cień niedawnych wpadek z systemem ostrzegania

Tego typu incydенты wywołują w społeczeństwie szczególne emocje, zwłaszcza w obliczu niedawnych problemów ze sprawnością krajowej infrastruktury ostrzegawczej. Przypomnijmy, że zaledwie kilka tygodni wcześniej – pod koniec lipca 2026 roku – po incydencie z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę Ch-101 w regionie biłgorajskim, w części zagrożonych powiatów syreny… w ogóle nie zadziałały.

Tym razem system zadziałał aż nazbyt dobrze, uruchamiając się tam, gdzie miało panować techniczne milczenie. Urzędnicy apelują o wyrozumiałość i zapewniają, że procedury wewnętrzne zostaną przeanalizowane, aby uniknąć podobnych niespodzianek w przyszłości.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: