Pilna narada w Warszawie. Premier Tusk ostrzega przed eskalacją i nową falą ataków Rosji przy granicy

Strona głównaPolityka

Pilna narada w Warszawie. Premier Tusk ostrzega przed eskalacją i nową falą ataków Rosji przy granicy

Udawał masażysta w sanatorium w Cieplicach. 56-latek napastował kuracjuszkę
Prywatny monitoring pod lupą. Ponad 26 tysięcy złotych kary za kamery skierowane na sąsiadów
Przełomowy wyrok: Uber musi zapłacić 40 milionów dolarów za śmierć pasażerki porzuconej na autostradzie
Tajne akta ws. drona w Lipsku: Cień rosyjskiego wywiadu i polski trop
Czy świat zmierza ku nowej konfrontacji? Widmo powtórki z 1962 roku wisi w powietrzu
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Groźna noc nad polską granicą

To nie były zwykłe ćwiczenia ani rutynowy alarm. 13 września 2026 roku zapisał się jako kolejna niezwykle napięta doba w cieniu trwającej za naszą wschodnią granicą wojny. Nad ranem rosyjskie bezzałogowce przeprowadziły zmasowany i bezwzględny atak na cele w zachodniej Ukrainie. Sytuacja stała się jednak niebezpiecznie bliska polskiemu terytorium.

Polskie systemy radiolokacyjne wykryły przelot kilkunastu odrzutowych dronów typu **Geran-5**. Dystans dzielący je od polskiej granicy liczył zaledwie kilometry, a w niektórych przypadkach nawet setki metrów. Skutki uderzeń były namacalne: jeden z dronów spadł zaledwie około kilometr od przejścia granicznego w **Dorohusku**, uszkadzając stację paliw oraz ciężarówkę. Drugi bezzałogowiec uderzył w lokomotywę pociągu pasażerskiego relacji **Kijów – Warszawa**, który znajdował się tuż przed wjazdem do Polski. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale strach pasażerów był autentyczny.

Reakcja wojska i alerty RCB

Państwowe służby zadziałały błyskawicznie. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych natychmiast **poderwało w powietrze myśliwce F-16**, śmigłowce oraz samolot wczesnego ostrzegania i rozpoznania **SAAB**. Przez kilka godzin polskie niebo było monitorowane ze szczególną uwagą.

Mieszkańcy wschodnich regionów – głównie w województwie lubelskim i podkarpackim – obudzili się w środku nocy dźwiękiem syren alarmowych oraz pilnymi komunikatami w telefonach. Alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa nie pozostawiały złudzeń co do skali zagrożenia. Choć oficjalne komunikaty wojskowe potwierdziły, że **nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej**, margines bezpieczeństwa okazał się zatrważająco wąski.

„Tryb bardzo wzmocniony”. Stanowcze słowa premiera

Wobec rosnącego ryzyka premier **Donald Tusk** zdecydował o natychmiastowym zwołaniu specjalnej odprawy w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. W naradzie wzięli udział kluczowi ministrowie – szef MON **Władysław Kosiniak-Kamysz**, szef MSWiA oraz szefowie służb specjalnych.

Szef rządu nie ukrywał powagi sytuacji, wskazując, że rosyjskie plany uderzeń w ukraińską infrastrukturę graniczną bezpośrednio godzą w poczucie bezpieczeństwa Polaków. Podkreślił przy tym, że podobne scenariuszowe próby paraliżu testowano wcześniej m.in. w Mołdawii.

  • Eskalacja stała się faktem: Rosyjskie działania zbliżyły się do granicy RP na niebezpieczną odległość.
  • Najbliższe tygodnie pod znakiem zagrożenia: Służby spodziewają się wzmożonej presji i kolejnych prowokacji ze strony Moskwy.
  • Procedura kryzysowa: Rząd przechodzi w tryb pracy o podwyższonej gotowości.

– Od dzisiaj będziemy procedować w trybie bardzo wzmocnionym, bo to, co wiemy, to najbliższe tygodnie i miesiące, to będzie bardzo wzmożony okres ze strony rosyjskiej – ogłaszał premier podczas otwarcia narady w RCB. – Nie możemy wykluczyć, że eskalacja będzie dotyczyć także naszego terytorium – dodał wprost.

Źródło: Wydarzenia w INTERIA.PL – wiadomości, wydarzenia

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: