Krwawy nalot dronów na południu Ukrainy. Pocisk zniszczył przejście graniczne

Strona głównaŚwiat

Krwawy nalot dronów na południu Ukrainy. Pocisk zniszczył przejście graniczne

Kolejny potężny cios w rosyjski sektor paliwowy. Drony uderzyły w strategiczną rafinerię
Alarm w Wilnie i niespodziewane zawrócenie samolotu LOT. Wszystko przez nietypowy obiekt na radarze
Moskwa grozi Ukrainie zmasowanym uderzeniem. Szykuje się piekielna zima dla energetyki

Tragiczna noc w obwodzie odeskim

W nocy z wtorku na środę (9 września 2026 roku) rosyjskie siły przeprowadziły kolejny uderzeniowy nalot dronów na infrastrukturę cywilną południowej Ukrainy. Celem bezzałogowców stało się międzynarodowe drogowe przejście graniczne Starokozacze, zlokalizowane bezpośrednio na granicy z Mołdawią.

Uderzenia wywołały potężne pożary. Zniszczeniu uległy budynki administracyjne oraz przyległy teren, na którym przebywali cywile. Bilans tej nocy jest bezwzględny – zginęły dwie osoby, a kolejne trzy odniosły obrażenia i trafiły pod opiekę medyków.

Ewakuacja i sparaliżowany ruch

Na miejscu natychmiast ruszyła akcja ratunkowa. Służby ratownicze musiały działać w ekstremalnych warunkach, gasząc ogień i przeczesując zgliszcza. Jak przekazał szef władz wojskowych obwodu odeskiego Ołeh Kiper, z bezpośredniej strefy zagrożenia ewakuowano autobusami 16 osób, które utknęły w pobliżu przejścia.

Władze podjęły decyzję o natychmiastowym wstrzymaniu wszelkich odpraw granicznych w Starokozaczu. Cywilny ruch przez tę arterię został sparaliżowany.

Celowe uderzenia w korytarze graniczne

To nie pierwszy raz, gdy rosyjski aparat wojskowy bierze na celownik południowe przejścia graniczne Ukrainy, próbując odciąć regiony od szlaków logistycznych i sąsiednich państw UE oraz Mołdawii.

  • 1 sierpnia 2026 r. – dronami zaatakowano promowe przejście Orliwka na granicy z Rumunią.
  • 21 sierpnia 2026 r. – uszkodzono punkt kontrolny Tabaky-Mirnoe.
  • 25 sierpnia 2026 r. – wstrzymano pracę przejścia Wynohradiwka.

Każdy taki atak to sparaliżowane dostawy, zniszczone mienie i – co najgorsze – ludzka śmierć w miejscach, które teoretycznie powinny pozostawać poza bezpośrednim pasem frontowych walk.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: