Wielkie polowanie na kąt przed rokiem akademickim 2026/2027
Wrzesień to tradycyjnie czas, w którym w największych miastach akademickich w Polsce temperatura wrze. Tysiące młodych ludzi, którzy zdali maturę i dostali się na wymarzone kierunki, ruszyło na poszukiwanie dachu nad głową. Wybór zazwyczaj sprowadza się do odwiecznego dramatu: akademik, pokój na stancji czy samodzielna kawalerka.
Tegoroczne dane rynkowe pokazują jednak, że portfele studentów i ich rodziców zostaną mocno przefiltrowane przez inflację oraz realia rynku nieruchomości. Choć stawki za wynajem mieszkań w niektórych miastach nieznacznie skorygowały się w dół, koszty życia wciąż trzymają wysoki poziom.
Akademiki publiczne: Od 410 zł do kwot, które zaskakują
Z danych zgromadzonych w zestawieniach portali edukacyjnych wynika, że domy studenckie wciąż pozostają najbardziej budżetową opcją, choć rozstrzał cenowy potrafi przyprawić o zawrót głowy. Wszystko zależy od miasta, samej uczelni oraz – co kluczowe – standardu pokoju.
W Warszawie rozpiętość cenowa w akademikach publicznych waha się od około 410 zł do nawet 1560 zł miesięcznie:
- Politechnika Warszawska: od 410 do 1560 zł (najszerzej rozpięty cennik w stolicy).
- Szkoła Główna Handlowa (SGH): od 770 do 1247 zł.
- Warszawski Uniwersytet Medyczny (WUM): od 580 do 1110 zł.
- Uniwersytet Warszawski (UW): od 480 do 1100 zł.
- Wojskowa Akademia Techniczna (WAT): najbardziej przystępna cenowo, od 450 do 580 zł.
Podobnie sytuacja wygląda pod Wawelem. W Krakowie za miejsce w pokoju wieloosobowym w domach studenckich Politechniki Krakowskiej zapłacimy od 450 zł do 1100 zł. Z kolei legendarna AGH oferuje miejsca w standardzie podstawowym od ok. 490 zł, jednak nowoczesne lub wyremontowane „jedynki” w segmencie podwyższonym potrafią kosztować znacznie więcej. Na innych uczelniach, takich jak AWF, górne granice stawek dochodzą nawet do 1840 zł.
Prywatne akademiki i mieszkania: Kiedy budżet musi być elastyczny
Nie każdy student chce lub ma szansę trafić do akademika publicznego – liczba miejsc na uczelniach od lat nie nadąża za rosnącą liczbą studiujących (według danych GUS na koniec 2025 r. to już ponad 1,3 miliona osób). Alternatywą są prywatne domy studenckie, które oferują wysoki standard i prywatne aneksy kuchenne, ale kosztują od 1700 do nawet 3500 zł miesięcznie.
A co z klasycznym wynajmem? Samodzielne kawalerki w największych ośrodkach trzymają solidne, choć zróżnicowane stawki:
- Warszawa: średnio ok. 2819 zł za kawalerkę (spadek o ok. 5% r/r, co jednak nie zmienia faktu, że to najdroższe miasto w kraju).
- Gdańsk: ok. 2568 zł.
- Wrocław: ok. 2302 zł.
- Kraków: ok. 2294 zł.
Warto pamiętać, że do kwot najmu mieszkań trzeba doliczyć opłaty za media i prąd, co w skali roku generuje potężne koszty. Nic dziwnego, że według raportów Związku Banków Polskich, już ponad połoda studentów przeznacza na samo zakwaterowanie ponad 1000 zł miesięcznie, a walka o najlepsze i najtańsze miejsca przypomina dziś sport ekstremalny.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE