Wizytacja z Waszyngtonu w Polsce
Rozmowy w sprawie utworzenia stałej bazy Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych weszły w decydującą fazę. W czwartek i piątek do Polski z oficjalną wizytą przybywa amerykańska delegacja, w której skład wchodzą m.in. przedstawiciele administracji amerykańskiej. Jak przekazał wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Paweł Bejda, urzędnicy wspólnie z polskimi wojskowymi ruszną w teren, aby osobiście sprawdzić przygotowane punkty.
Przez lata obecność amerykańskiego żołnierza nad Wisłą miała charakter wyłącznie rotacyjny. Teraz stawką jest całkowicie nowa jakość i permanentny charakter sojusznika na naszym terytorium. Czy staniemy się świadkami historycznego przełomu w architekturze bezpieczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej?
Nie tylko Wrocław i Poznań. Karta przetargowa MON
Przez wiele miesięcy nieoficjalne spekulacje kręciły się wokół dwóch głównych ośrodków na mapie kraju – okolic Poznania oraz Wrocławia. To tamtejsza infrastruktura i bliskość dużych portów lotniczych wydawały się najbardziej obiecujące. Kierownictwo resortu obrony stawia jednak sprawę szerzej.
– *Nie możemy być niewolnikami okolic Wrocławia czy Poznania. Będą jeszcze inne lokalizacje, które będziemy pokazywali* – zaznaczył wiceminister Paweł Bejda na antenie TVP Info. Polskie władze zamierzają zaprezentować gościom zza oceanu kilka zróżnicowanych miejsc. Amerykanie również nie pojawiają się z pustymi rękami – obie strony zamierzają zderzyć swoje koncepcje podczas wizyt w terenie.
Gigantyczne koszty i miliony na stole
Ambitne plany oznaczają gigantyczne wyzwania finansowe i logistyczne. Rząd w Warszawie zadeklarował gotowość do pokrycia miażdżącej większości kosztów związanych z przygotowaniem infrastruktury pod stałe stacjonowanie.
- Szacowany koszt budowy nowoczesnych obiektów wojskowych i zaplecza mieszkalnego waha się od 10 do nawet 12 miliardów złotych.
- Inwestycja ma być rozłożona na wiele lat.
- Wraz z tysiącami żołnierzy i ich rodzinami, docelowa skala amerykańskiej obecności w nowych ośrodkach może objąć społeczność liczącą nawet do 25 tysięcy osób.
Mowa zatem nie o zwykłym kwaterunku, lecz o budowie miasteczek wojskowych z pełnym zapleczem bytowym. Choć rachunek ekonomiczny obciąży głównie polski budżet, politycy przekonują, że cena ta jest adekwatna do gwarancji bezpieczeństwa w obliczu niestabilnej sytuacji geopolitycznej.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE