Podatkowe pożarowe gaszenie w Senacie
Batalia o ostateczny kształt kluczowych przepisów podatkowych weszła w kolejną fazę. We wtorek, 27 października 2026 roku, Senat przyjął pakiet poprawek do nowelizacji ustaw o PIT, CIT oraz ryczałcie. Decyzją izby wyższej odwrócono niespodziewane zmiany, które kilka dni wcześniej – w wyniku sejmowego rozłamu w koalicji rządzącej – przegłosowali posłowie.
Za przyjęciem ustawy wraz z poprawkami zagłosowało 62 senatorów, nikt nie był przeciw, a 23 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu. Sprawa wraca teraz do Sejmu, a ostateczny los przepisów spoczywa w rękach prezydenta.
Co dokładnie zmienia Senat?
Głównym celem senackich poprawek było przywrócenie równowagi finansowej w budżecie państwa, którą – zdaniem Ministerstwa Finansów – zburzyły poprawki poselskie. Senat zdecydował o:
- Podwyższeniu stawki CIT z 19% do 22% dla największych firm, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro.
- Całkowitym wykreśleniu corocznej waloryzacji progów PIT o wskaźnik inflacji (pierwotnie planowanej od 2028 roku).
- Zniesieniu kontrowersyjnej, 17-procentowej stawki ryczałtu dla podatników osiągających ponad 300 tys. euro przychodów rocznie.
Miliony Polaków czekają na zmiany w PIT
Mimo korekt wprowadzonych przez Senat, fundamenty samej reformy PIT pozostają nienaruszone. Ustawa, która ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku, przyniesie modyfikacje w skali podatkowej:
- Pierwszy próg podatkowy wzrośnie ze 120 tys. zł do 130 tys. zł rocznie (stawka 12%).
- Wprowadzona zostanie nowa stawka pośrednia w wysokości 24% dla dochodów w przedziale od ponad 130 tys. zł do 150 tys. zł.
- Najwyższa stawka 32% obejmie dochody przekraczające 150 tys. zł.
Wzrosnąć ma również danina solidarnościowa dla najbogatszych (zarabiających ponad 1 mln zł rocznie) – z 4% do 5%.
Bój o miliardy w budżecie
Przypomnijmy, że zamieszanie wybuchło, gdy Sejm – głosami m.in. części posłom koalicji rządzącej wspartych przez opozycję – odrzucił rządową podwyżkę CIT i dopisał waloryzację progów PIT. Resort finansów natychmiast bito na alarm. Rezygnacja z wyższego CIT dla korporacji dziurawiła przyszłoroczny budżet na kwotę 6,2 mld zł, a mechanizm waloryzacji progów kosztowałby państwo kolejne miliardy w następnych latach. Teraz ruch ponownie należy do posłów.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE