Nocne dramaty w Nowym Jorku bolą tenisistów. Marion Bartoli proponuje zmianę

Strona głównaSport

Nocne dramaty w Nowym Jorku bolą tenisistów. Marion Bartoli proponuje zmianę

Dramat Magdy Linette w US Open. Porażka z kwalifikantką i kontrowersje na koniec
MrBeast wkracza na korty US Open. Internetowy gigant dzieli tenisowy świat
Brazylijsko-hiszpański bój o historyczny tytuł w Szczecinie. Znamy finalistów Invest in Szczecin Open
Burza wokół zachowania Aryny Sabalenki. Eksperti nie mają litości
Iga Świątek znowu cieszy się tenisem. Ekspert widzi jasną drogę na szczyt przed US Open
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Kiedy sport ustępuje miejsca telewizyjnemu show

Tegoroczny turniej US Open po raz kolejny rozpalił dyskusję o absurdalnych godzinach, w jakich kończą się najważniejsze mecze na nowojorskich kortach. Gdy zegary pokazywały już drugą lub trzecią godzinę w nocy, zawodnicy wciąż walczyli o triumf w wielkoszlemowej imprezie. Sytuacja osiągnęła punkt krytyczny podczas ćwierćfinałowego starcia pomiędzy Benem Sheltonem a Carlosem Alcarazem. Ten wyniszczający, pięciosetowy thriller zakończył się dopiero o godzinie 3:30 nad ranem, ustanawiając rekord późnego finiszu w historii turnieju.

Krytyki pod adresem organizatorów nie szczędzili ani sami gracze, ani ich sztaby szkoleniowe. Trener przygotowania fizycznego Alcaraza, Alberto Lledo, wprost przyznał w mediach społecznościowych, że rozpoczynanie tak długich spotkań o godzinie 23:00 nie ma nic wspólnego ze zdrowiem sportowców. Głos zabrały także legendy dyscypliny – Martina Navratilova nazwała ten stan rzeczy nienormalnym i niedopuszczalnym, a włoski komentator Paolo Bertolucci posunął się do stwierdzenia, że organizatorze „świadomie decydują się na niszczenie tenisa”.

Propozycja Marion Bartoli: Jakość zamiast ilości

W natarciu krytyki głos zabrała również była mistrzyni Wimbledonu, Marion Bartoli. Francuzka w rozmowie ze Sky Sports Tennis celnie zdiagnozowała problem, wskazując zarazem racjonalne rozwiązanie, które mogłoby pogodzić interesy stacji telewizyjnych oraz zmęczonych zawodników.

  • Widowisko dla mas: Nocne sesje przyciągają przed ekrany miliony widzów spragnionych emocji.
  • Pułapka ćwierćfinałów: Kumulowanie czterech długich meczów na jednym korcie centralnym (Arthur Ashe Stadium) to gwarancja opóźnień.
  • Klucz do zmiany: Ograniczenie sesji nocnej do jednego spotkania w decydujących rundach turnieju.

„Z punktu widzenia telewizji to świetne, bo ludzie siedzą na krawędzi sofy […] Jednak ostatecznie jeden mecz wieczorem, zwłaszcza gdy dochodzisz do ćwierćfinałów i wiesz, że te spotkania będą bardzo wyrównane, mógłby być rozwiązaniem” – tłumaczy Bartoli. Była tenisistka zauważa, że o ile w pierwszym tygodniu turnieju rozgrywanie dwóch spotkań wieczorem ma uzasadnienie z uwagi na różnice klas zawodników, o tyle w drugiej fazie imprezy staje się to tykającą bombą.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: