Emocje wzięły górę po finale US Open
Wrześniowy finał US Open 2026 przyniósł ogromne emocje i kolejne rozczarowanie dla Aryny Sabalenki. Białorusinka po zaciętym boju musiała uznać wyższość rywalki, co wywołało w niej lawinę frustracji. Jeszcze zanim podeszła podziękować przeciwniczce za grę, uderzyła rakietą o kort. Kolejny sprzęt ucierpiał w okolicach jej sztabu szkoleniowego. Na tym jednak się nie skończyło – w pomeczowych nerwach w ostrych, niecenzuralnych słowach zwróciła się do operatora kamery.
Zachowanie tenisistki błyskawicznie obiegło światowe media i wywołało falę skrajnych komentarzy w środowisku sportowym. Wiele osób uważa, że królująca na kortach zawodniczka powinna kontrolować swoje emocje w obecności kamery i tysięcy kibiców.
Ostre głosy krytyki i łatka „niedojrzałości”
Wśród krytycznych głosów głośno wybrzmiała opinia Chandy Rubin, byłej szóstej rakiety świata. Określiła ona zachowanie Białorusinki jako **„nieco niedojrzałe”**, podkreślając, że zawodniczka z takim doświadczeniem i pozycją w tourze musi lepiej radzić sobie z presją.
Podobnego zdania była Rennae Stubbs, która nie ukrywała irytacji tym, że Sabalenka niszczy rakietę jeszcze przed tradycyjnym powitaniem przy siatce. — *Niestety, w przypadku Aryny zdarzyło się to już kilka razy* — punktowała bez ogródek.
Andrea Petković widzi problem głębiej
Głos w sprawie zabrała również Andrea Petković. Była niemiecka tenisistka i znana analityczka wprost nazwała zachowanie Białorusinki **„nieakceptowalnym”**, zwracając jednocześnie uwagę na problem z zarządzaniem presją w kluczowych momentach sezonu. Sabalenka po stracie pozycji liderki na rzecz Jeleny Rybakiny i przegranym finale w Nowym Jorku ewidentnie zmaga się z ogromnym ciężarem oczekiwań.
Eksperci coraz głośniej sugerują, że sztab szkoleniowy z Antonem Dubrovem na czele powinien pomóc zawodniczce przepracować kwestie mentalne, jeśli wciąż marzy o dominacji w Wielkim Szlemie. Czy Białorusinka wyciągnie wnioski przed kolejnym sezonem? Czas pokaże.

KOMENTARZE