Koszmarne godziny dla polskiego tenisa w Nowym Jorku
Środowa noc 3 września 2026 roku na kortach Flushing Meadows zapisze się w pamięci polskich kibiców wyjątkowo ciemnymi barwami. Po tym, jak z nowojorskim turniejem wielkoszlemowym pożegnał się Hubert Hurkacz, w ślad za nim podążył Kamil Majchrzak. Porażka piotrkowianina w drugiej rundzie zamknęła czarną serię, w której z turniejem pożegnał się czwarty reprezentant Polski.
A przecież wszystko zaczęło się obiecująco. W rundzie otwierającej zmagania Majchrzak w zaledwie 102 minuty odprawił Serba Hamada Medjedovicia, wygrywając gładko 6:3, 6:3, 6:3. Apetyty rosły. Niestety, naprzeciw stanął notowany na 23. miejscu rankingu ATP Valentin Vacherot. Reprezentant Monako, mimo wcześniejszej serii czterech porażek, w Nowym Jorku odzyskał zabójczą precyzję.
Tie-break, który złamał polskiego tenisistę
Pojedynki na twardych kortach bywają bezlitosne. Mecz toczył się w rytmie nerwowych wymian. Pierwszego seta zgarnął Vacherot (6:4), w drugim jednak Majchrzak odpowiedział z nawiązką (6:4), pokazując charakter i walcząc o każdą piłkę jak lew.
Kluczowy dla losów całego spotkania okazał się niesamowicie zacięty trzeci set. O jego losach decydował tie-break. Polak był o włos od przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę, lecz seria drobnych, niewymuszonych błędów otworzyła furtkę rywalowi. Vacherot wygrał tę partię 7:6(3), co całkowicie podcięło skrzydła naszemu zawodnikowi.
„Kamil walczył, ale lawina błędów w najważniejszym momencie sprawiła, że wynik wymknął mu się z rąk”.
Szybki koniec w czwartej partii
W czwartym secie na korcie dominował już tylko jeden zawodnik. Monakijczyk szybko przełamał podanie Polaka, odskakując na bezpieczny dystans (4:1, a później kontrolując przebieg wymian). Ostatecznie całe spotkanie zakończyło się wynikiem 6:4, 4:6, 7:6(3), 6:2 na korzyść Vacherota.
Majchrzak opuszcza Nowy Jork z niedosytem, ale i cennymi rankingowymi punktami. Dla polskich fanów pozostaje jednak gorycz – nocne granie za oceanem przyniosło serię bolesnych rozczarowań.

KOMENTARZE