Wielki finał SGP2 w Vojens: Czy Mikkel Andersen dopełni formalności?
Już dzisiaj, 11 września 2026 roku, na owalu w duńskim Vojens rozstrzygną się losy medali Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów (SGP2). Włodarze duńskiego speedwaya zacierają ręce. Ich rodak, zaledwie 18-letni Mikkel Andersen, stoi przed życiową szansą na wywalczenie złotego krążka. Ostatnim Duńczykiem, który sięgnął po młodzieżowy czempionat globu, był w 2012 roku Michael Jepsen Jensen. Teraz historia zatacza koło.
Sytuacja w klasyfikacji generalnej wydaje się klarowna. Andersen zgromadził na swoim koncie 38 punktów, co daje mu komfortową, aż 10-punktową przewagę nad drugim w stawce Polakiem, Maksymilianem Pawełczakiem. Młody Duńczyk trzeci rok z rzędu melduje się w cyklu SGP2, po drodze zaliczając czwarte miejsce w 2024 roku oraz brąz w 2025. Na domowym torze w Vojens wystarczy mu spokojna jazda i kontrola sytuacji, by złoto stało się faktem.
Polacy nie składają broni. Sześć punktów nadziei i walka o podium
Mimo potężnej straty lidera, biało-czerwone barwy mają o co jeździć. Maksymilian Pawełczak rewelacyjnie radził sobie w tegorocznym cyklu – m.in. błyszcząc podczas rundy w Łodzi. Choć niespełna 17-letni reprezentant Abramczyk Polonii Bydgoszcz zmagał się ostatnio z problemami zdrowotnymi, melduje się pod taśmą w Vojens gotowy do walki.
Za plecami Polaka wrze jednak niesamowity ścisk punktowy. Trzecią lokatę zajmuje kolejny Duńczyk, Villads Nagel (24 punkty), ale tuż za nim czai się szeroka armia pościgowa, w której są m.in. Australijczycy, Duńczycy oraz wracający do wysokiej formy po perypetiach zdrowotnych i absencjach inni Polacy. Stawka jest brutalna, a margines błędu praktycznie nie istnieje.
- Lider cyklu: Mikkel Andersen (Dania) – 38 pkt
- Wicelider: Maksymilian Pawełczak (Polska) – 28 pkt
- Trzecie miejsce: Villads Nagel (Dania) – 24 pkt
Początek zawodów zaplanowano na godzinę 17:00. Czy presja własnego toru sparaliżuje Mikkela Andersena, czy też Duńczyk bezlitośnie wykorzysta podarowaną przez los szansę? Odpowiedź poznamy już dziś wieczorem.

KOMENTARZE