Grzegorz Braun z młotem przy pomniku UPA. Jest śledztwo prokuratury i ostra reakcja Kijowa

Strona głównaPolityka

Grzegorz Braun z młotem przy pomniku UPA. Jest śledztwo prokuratury i ostra reakcja Kijowa

Sondażowy kubeł zimnej wody dla rządzących. Koalicja Obywatelska wygrywa, ale o wszystkim decyduje skrajna prawica
Brukselskie biurko rozliczeń. Znani polscy europosłowie znowu pod lupą komisji JURI
Wojciech „Jaszczur” Olszański prawomocnie skazany. Grzegorz Braun liczy na ruch prezydenta
Partia Grzegorza Brauna idzie na starcie. Samodzielny bój o Senat przesądzony
Sondażowy klincz w Sejmie. Kto naprawdę trzyma klucz do władzy?
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Awantura w uroczysku Białystok. Śledczy badają zniszczenie obelisku

Wrzesień 2026 roku przynosi kolejną polityczno-dyplom)$-burzę z udziałem Grzegorza Brauna. Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie pilnie bada okoliczności zniszczenia pomnika oraz miejsca pochówku żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii w uroczysku Białystok na Lubelszczyźnie. Sprawa dotyczy wydarzeń, do których doszło na terenie gminy Dołhobyczów, gdzie spoczywa 41 członków UPA, którzy zginęli w 1946 roku w starciach z oddziałem NKWD.

Kluczowym dowodem w rękach śledczych z Zamościa i Hrubieszowa stało się nagranie, które sam europoseł dumnie wrzucił do sieci. Widać na nim wyraźnie, jak lider Konfederacji Korony Polskiej oraz inne osoby zamieniają się w robotników budowlanych, chwytają za ciężkie narzędzia i z premedytacją kruszą kamienny obelisk.

Młot w ruch i paragraf z kodeksu karnego

Jak przekazał prok. Rafał Kawalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu, postępowanie przygotowawcze toczy się w kierunku znieważenia grupy narodowości ukraińskiej poprzez uszkodzenie miejsca spoczynku osób poległych. Za ten czyn polskie prawo przewiduje karę nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Sam Braun nie ukrywa swoich motywacji i otwarcie przyznaje się do akcji, publikując w mediach społecznościowych bezkompromisowe wpisy. Skala zniszczeń jest poważna – z monumentu skuto napisy oraz herb w taki sposób, że całkowicie uniemożliwiono ich odczytanie. Na ten moment nikomu nie przedstawiono jeszcze formalnych zarzutów, jednak śledczy nie wykluczają, że w przypadku kontynuacji postępowania wobec europosła konieczne będzie uruchomienie procedury uchylenia immunitetu.

Dyplomatyczna wrzawa i głos z Kijowa

Sprawa szybko wykroczyła poza granice kraju, wywołując gwałtowną reakcję ukraińskiego MSZ. Resort dyplomacji w Kijowie wydał ostry komunikat, w którym nie przebierał w słowach. Działania polskiego polityka określono jako „haniebne i niemoralne”, a całą akcję skwitowano gorzkim stwierdzeniem, że „polityczny margines w Polsce nie wymyślił nic lepszego, niż walka z grobami” w obliczu trwającej wojny. Ukraińcy zażądali od polskich władz prawnych konsekwencji dla sprawców oraz uporządkowania zniszczonego miejsca, przypominając, że szacunek do zmarłych powinien obowiązywać po obu stronach granicy.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: