Nerwy na wodzy i gorąca atmosfera w Nowym Jorku
Wrzesień 2026 roku nie zapisał się dobrze we wspomnieniach Igi Świątek. Porażka w 1/8 finału US Open z Qinwen Zheng (po roztrwonieniu prowadzenia 5:0 w pierwszym secie) wciąż wywołuje ogromne emocje. Oprócz samej kapitulacji na korcie, w mediach głośno jest o tym, co działo się w bezpośrednim otoczeniu polskiej tenisistki.
W centrum uwagi znalazł się nowy szkoleniowiec Polki, Francisco Roig. Oprócz napięcia na linii zawodniczka-sztab, które wyłapały kamery stacji telewizyjnych, hiszpański trener popisał się niezwykle kontrowersyjnym zachowaniem wobec jednego z fanów.
„Co zrobiłem nie tak?” Trener Igi Świątek stracił cierpliwość
Gdy na trybunach US Open zrobiło się nerwowo, a z ust kibiców padło wspierające „Iga, let’s go”, zareagował nie kto inny, jak sam Roig. Słowa otuchy popłynęły od siedzącego tuż za szkoleniowcem Roba Spencera – na co dzień z zawodu kardiologa.
Wtedy Hiszpan gwałtownie odwrócił się do mężczyzny i ostro go upomniał. Zaskoczony kibic nie krył konsternacji i wprost pytał w mediach społecznościowych: „Trener Igi Świątek zdenerwował się na mnie za to, że kibicowałem Idze. Czy ktoś może mi wyjaśnić, co zrobiłem nie tak?”.
Świat tenisu w szoku. „To wstyd, że to zrobił”
Zachowanie sztabu Igi Świątek szeroko komentują eksponowane postacie w świecie białego sportu. Swojego oburzenia nie kryła znana telewizyjna ekspertka Rennae Stubbs, która dosadnie skwitowała całą sytuację słowami: „To wstyd, że to zrobił”.
W sieci natychmiast wybuchła gorąca dyskusja. Fani są mocno podzieleni. Jedni bronią emocji towarzyszących wielkoszlemowej rywalizacji i ogromnej presji, jakiej poddawany jest team zawodniczki z czołówki. Inni słusznie zauważają, że karanie własnych sympatyków za skromny doping to wizerunkowy strzał w kolano, który tylko pogłębia chaos wokół polskiej tenisistki.

KOMENTARZE