Kolejne starcie na linii rząd-prezydent. Premier wzywa Karola Nawrockiego do decyzji ws. cen paliw

Strona głównaPolityka

Kolejne starcie na linii rząd-prezydent. Premier wzywa Karola Nawrockiego do decyzji ws. cen paliw

Kolejne podwyżki na stacjach. Ministerstwo podało maksymalne ceny paliw na weekend
Karuzela cenowa na stacjach trwa. Ministerstwo Energii wydało nowe obwieszczenie o limitach
Koniec wakacyjnej ulgi na stacjach. Ministerstwo ogłasza ostatnie limity cen paliw
Koniec programu CPN i tąpnięcie na stacjach. Paliwa wystrzeliły w górę o ponad złotówkę
Koniec tańszego tankowania. Rząd zamyka program CPN i wskazuje winnego
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Rekordowe ceny na stacjach i polityczna gra o marże

Polska zmaga się z falą drastycznych podwyżek na stacjach benzynowych. Średnia cena oleju napędowego w kraju przekroczyła pułap **8,99 zł za litr**, a benzyna depcze jej po piętach. Kierowcy łapią się za głowy, a politycy obwiniają się nawzajem o paraliż decyzyjny. W centrum sporu znalazł się prezydent **Karol Nawrocki**, do którego bezpośrednio zwrócił się szef rządu.

W opublikowanym w serwisie X nagraniu **Donald Tusk** nie przebierał w słowach. „Wszyscy czekamy z napięciem dzisiaj w Polsce, czy prezydent podpisze, czy nie podpisze ustawy” – grzmiał premier, stojąc pod Belwederem. Chodzi o uchwaloną 18 września 2026 roku przez Sejm ustawę wprowadzającą tzw. windfall tax, czyli podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Globalny kryzys czy lokalna przepychanka?

Szef rządu tłumaczył, że drożyzna to efekt zewnętrznych wstrząsów. Państwa Bliskiego Wschodu, które odpowiadały za **1/3 światowego wydobycia ropy** (około 30 milionów baryłek dziennie), w wyniku trwającego konfliktu eksportują zaledwie **12 milionów baryłek dziennie**. Do tego dochodzą niepewność wokół polityki administracji prezydenta USA Donalda Trumpa oraz wojna w Ukrainie.

  • Średnia cena diesla: **ok. 8,99 zł/l**
  • Spadek wydobycia ropy na Bliskim Wschodzie: z 30 do **12 mln baryłek dziennie**
  • Planowany podatek od nadmiarowych zysków: **60 proc. nadwyżki** ponad marżę historyczną

Według gabinetu Tuska, pieniądze z podatku nałożonego na firmy takie jak Orlen miałyby zasilić program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej” i realnie obniżyć akcyzę oraz VAT. Premier podkreślał, że państwo nie zamierza rujnować spółek, a jedynie „uschynąć kawałek tortu” z zysków generowanych przez czysty kryzys, a nie genialny zarząd.

Opozycja i Pałac Prezydencki kontratakują

Otoczenie głowy państwa odpiera zarzuty, wytykając rządowi nieskuteczność. Prezydenccy ministrowie przypominają, że poprzednia wersja ustawy została zawetowana i skierowana do Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na naruszenie zasady działania prawa wstecz. Co więcej, obóz prezydencki przedstawił własną alternatywę pod nazwą „Paliwo Kosztuje Normalnie”, domagając się m.in. ustawowego zamrożenia marż rafinerii oraz głębszych cięć podatkowych.

Tymczasem społeczne nastroje są podzielone, choć z lekką przewagą zwolenników ruchu rządowego – z sondażu United Surveys by IBRiS wynika, że **51,7 proc. Polaków** uważa, iż prezydent powinien złożyć podpis pod ustawą. Czy dokument faktycznie odblokuje tańsze tankowanie przed świętami, jak obiecuje premier? Czas ucieka, a kierowcy dalej płacą.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: