Koniec wakacyjnej ulgi na stacjach. Ministerstwo ogłasza ostatnie limity cen paliw

Strona głównaKonsument

Koniec wakacyjnej ulgi na stacjach. Ministerstwo ogłasza ostatnie limity cen paliw

Kierowcy mogą odetchnąć. Minister energii ogłosił niższe limity cen paliw na czwartek
Kierowcy muszą przygotować się na zmiany. Ministerstwo publikuje limity cen paliw
Kolejne podwyżki na stacjach. Ministerstwo Energii podało nowe limity cen paliw
Nowe limity na stacjach. Ministerstwo Energii ogłosiło spadki cen paliw
Bliskowschodni szok na giełdach. Ropa w górę, a polscy kierowci łapią się za głowy
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Ostatnie dni z urzędowymi limitami cen na stacjach

Mamy piątek, 28 sierpnia 2026 roku. Minister energii opublikował nowe, ostatnie już w ramach obecnej odsłony pakietu obwieszczenie z maksymalnymi stawkami paliw, które wejdą w życie wraz z początkiem weekendu. Dla milionów kierowców to moment podwójnej refleksji – z jednej strony podsumowanie kilkudniowych wahań przy dystrybutorach, z drugiej świadomość, że schyłek sierpnia przynosi nieuchronny koniec administracyjnej tarczy.

Zgodnie z najnowszym dokumentem resortu, od soboty do poniedziałku (29–31 sierpnia) obowiązują ściśle wyznaczone limity:

  • Benzyna 95 (Pb95): maksymalnie **6,64 zł** za litr (wzrost z 6,57 zł w piątek).
  • Benzyna 98 (Pb98): maksymalnie **7,46 zł** za litr (wzrost z 7,37 zł w piątek).
  • Olej napędowy (Diesel): maksymalnie **7,31 zł** za litr (spadek z 7,36 zł w piątek).

Ruchy te pokazują klasyczną dla końcówek okresów rozliczeniowych grę nerwów. Benzyna nieznacznie drożeje, podczas gdy diesel łapie chwilowy oddech i tanieje o symboliczne pięć groszy. Czasu na tanie tankowanie zostało jednak niewiele.

Mechanizm CPN i wielki znak zapytania od 1 września

Przypomnijmy: trwający od 17 sierpnia powrót programu **„Ceny Paliwa Niżej” (CPN)** w okrojonej formule był ratunkiem przed rynkowym szokiem. Rząd zdecydował się wówczas na cięcie stawki podatku VAT z 23 proc. do 8 proc., co miało zamortyzować drożejącą ropę naftową. Taka ulga kosztowała budżet państwa kolejne miliony, stanowiąc kontynuację działań interwencyjnych zapoczątkowanych jeszcze w marcu po napięciach na Bliskim Wschodzie.

Cały ten system opiera się na prostym, choć rygorystycznym wzorze. Cena maksymalna wyliczana jest jako średnia krajowa z hurtu, powiększona o akcyzę, opłatę paliwową, sztywną marżę detaliczną w wysokości **0,30 zł na litrze** oraz dany VAT. Stacje, które próbowałyby nagiąć te przepisy i sprzedawać drożej, muszą liczyć się z bezwzględnymi kontrolami Krajowej Administracji Skarbowej oraz karami sięgającymi nawet **1 miliona złotych**.

Co jednak kluczowe, 31 sierpnia to data graniczna. Od wtorku, 1 września, obniżona stawka VAT znika, a na stacje powróci standardowe 23-procentowe obciążenie podatkowe. Analitycy rynku paliw nie pozostawiają złudzeń i prognozują, że po uwolnieniu cen kierowców czeka bolesny skok kosztów tankowania o kilkadziesiąt groszy na każdym litrze. Najbliższy poniedziałek przyniesie absolutnie ostatnie obwieszczenie ministra energii w tej formule – wskaże ono stawki obowiązujące wyłącznie na wtorkowy powrót do rzeczywistości.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: