Bez tej daniny nie ma mowy o tańszym paliwie. Rząd stawia sprawę na ostrzu noża

Strona głównaPolityka

Bez tej daniny nie ma mowy o tańszym paliwie. Rząd stawia sprawę na ostrzu noża

Kierowcy przecierają oczy ze zdumienia. Ceny na stacjach poszły ostro w górę
Koniec wakacji z nowymi limitami. Sprawdź maksymalne ceny paliw na stacjach
Kolejny wariant CPN pod warunkiem. Premier stawia sprawę jasno i uderza w prezydenta

Walka o portfele kierowców wraca do Sejmu

Wrzesień przynosi kolejne spięcie na linii rząd–pałac prezydencki, a w centrum zamieszania ponownie lądują ceny na stacjach benzynowych. Kierowcy z niepokojem patrzą na słupki dystrybutorów, gdzie po wygaśnięciu wakacyjnych mechanizmów osłonowych stawka podatku VAT wróciła do poziomu 23 proc. Koszty tankowania uderzają w domowe budżety, a gabinet Donalda Tuska szuka desperacko źródeł finansowania kolejnej odsłony programu CPN (Ceny Paliw Niżej).

Jedyny ratunek? Specjalna danina nałożona na gigantów energetycznych. Bez niej – jak twierdzi rząd – przestrzeni na manewry budżetowe po prostu nie ma.

Windfall tax pod lupą: 60 procent od nadzwyczajnych zysków

Rada Ministrów podjęła drugą próbę przeforsowania kontrowersyjnego podatku od nadmiarowych zysków, tzw. windfall tax. Proponowana stawka wynosi aż 60 proc. Mają ją zapłacić koncerny zajmujące się produkcją i obrotem paliwami ciekłymi, które w warunkach globalnego kryzysu energetycznego notują rekordowe żniwa.

Mechanizm ma objąć nadwyżki wygenerowane w okresie od marca do grudnia 2026 roku. Podstawą obliczeń ma być marża referencyjna, oparta na wynikach z 2025 roku powiększona o 20 proc. Według wyliczeń resortu finansów, z tego tytułu do budżety państwa ma wpłynąć 4 mld zł. Pieniądze te w całości miałyby pokryć ubytek związany z obniżeniem obciążeń podatkowych na paliwa.

Polityczne domino i sprzeciw branży

Dlaczego rząd musi składać projekt po raz drugi? Przypomnijmy: poprzednia ustawa utknęła w martwym punkcie, gdy prezydent Karol Nawrocki skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Głównym zarzutem była niedopuszczalna w ocenie Pałacu Prezydenckiego retroaktywność – próba opodatkowania dochodów wstecz, jeszcze sprzed oficjalnego wejścia przepisów w życie.

Tymczasem przedstawiciele sektora paliwowego nie pozostawiają na pomysłach rządu suchej nitki. Organizacje zrzeszające branżę wskazują, że drastyczny wzrost cen w hurcie i na stacjach to efekt zawirowań geopolitycznych oraz problemów z logistyką dostaw ropy, a nie zła wola przedsiębiorców. Ostrzegają też, że dodatkowe obciążenia zduszą planowane inwestycje w transformację energetyczną.

Premier Donald Tusk stawia jednak sprawę jasno: kolejne pakiety obniżek cen paliw ruszą natychmiast, gdy tylko ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków zyska ostateczny podpis głowy państwa. Sejm i komisje parlamentarne pracują w ekspresowym tempie, dopinając m.in. mechanizmy elastycznego kształtowania akcyzy. Gra idzie o wielkie pieniądze i społeczny spokój przed zimą.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: