Dramat we Włoszech, ale jest happy end! Jak Polacy wyszarpali awans na Euro U-21

Strona głównaSport

Dramat we Włoszech, ale jest happy end! Jak Polacy wyszarpali awans na Euro U-21

Czystka w strukturach FIFA. Dyrektor operacyjny stracił stanowisko po krytyce szefa organizacji
Kapitan Rakowa nie wytrzymał po klęsce. Gorzkie wyznanie na żywo
Słynna piłka z „ręki Boga” Maradony sprzedana. Kwota robi wrażenie, ale to spory zawód
Dramat w Sercu Łodzi. Widzew wypuścił wygraną z rąk, a Wieczysta wyszarpała remis
Kamil Grabara w Juventusie. Polski bramkarz wykonał hitowy krok w karierze
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Cud w ostatniej chwili. Młodzieżówka z biletem na mistrzostwa

Poniedziałkowy wieczór, 5 października 2026 roku, miał przynieść pełną ekstazę, a zakończył się bolesnym kacem. Reprezentacja Polski do lat 21, prowadzona przez trenera Jerzego Brzęczka, jechała do Włoch po przypieczętowanie świetnej eliminacyjnej formy. Zamiast tego na stadionie w Pescarze oglądaliśmy prawdziwą katastrofę — Biało-Czerwoni ulegli gospodarzom aż 2:6. Porażka rozbiła w pył marzenia o pierwszym miejscu w grupie E, które bezpośrednio powędrowało w ręce Italii.

Wydawało się, że cała kapitalna praca włożona w te eliminacje właśnie idzie z dymem. Zamiast świętowania w szatni zapanowała cisza, a kalkulatory poszły w ruch. Sytuacja stała się wręcz patowa.

Nerwy do samego końca. O wszystkim decydował mecz w Belfascie

Po laniu od Włochów Polacy zakończyli grupową rywalizację z dorobkiem **27 punktów**. Spadek na drugą lokatę oznaczał, że o losach bezpośredniego awansu na przyszłoroczny turniej w Albanii i Serbii zadecydować musiały rozstrzygnięcia na boisku rywali.

Jedyną drużyną, która mogła jeszcze wyprzedzić Polaków w klasyfikacji drugich miejsc, była Grecja. Scenariusz był brutalnie prosty: Grecy we wtorkowym starciu z Irlandią Północną musieli wygrać różnicą co najmniej dwóch bramek albo zwyciężyć jedną, ale strzelając mnóstwo goli (np. 3:2, 4:3). Każdy inny wynik premiował Biało-Czerwonych.

Grecy tylko skromnie, Polska w euforii

Wtorkowe popołudnie przyniosło ulgę, na którą drżały całe piłkarskie polskie środowiska. Grecja mocno napierała na Irlandię Północną, jednak defensywa gospodarzy trzymała się twardo. Ostatecznie ekipa z Półwyspu Bałkańskiego wygrała skromnie — **zaledwie 1:0** po trafieniu Anestisa Mythou.

Ten jeden jedyny gol dla rywali uratował polską młodzieżówkę. W ostatecznym rozrachunku w tabeli wicemistrzów grup:

  • Polska i Grecja zgromadziły identyczny dorobek punktowy po odrzuceniu meczów z najsłabszą Armenią.
  • O kolejności decydował bilans bramkowy.
  • Biało-Czerwoni awansowali dzięki większej liczbie strzelonych goli (20 do 19)!

To dziewiąty w historii awans polskiej reprezentacji U-21 na młodzieżowe mistrzostwa Europy. Co więcej, stawką turnieju finałowego będą nie tylko medale, ale również przepustki na **igrzyska olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku** (dla trzech najlepszych ekip). Losowanie grup zaplanowano na 26 listopada. Czas wyciągnąć wnioski z lekcji wystawionej przez Włochów, bo na europejskich salonach margines błędu po prostu nie istnieje.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: