Ostry starcie na linii Sejm-Pałac Prezydencki. Czarzasty bez ogródek do Nawrockiego

Strona głównaPolityka

Ostry starcie na linii Sejm-Pałac Prezydencki. Czarzasty bez ogródek do Nawrockiego

Spór o zaprzysiężenie Macieja Berka. Rząd żąda ruchu od prezydenta
Czarzasty żąda „rozumu” od Nawrockiego. Awantura o bezpieczeństwo Polski i wojskowe drony
Akcyza na alkohol wraca do gry. Rząd szuka miliardów wbrew woli prezydenta
Pałac Prezydencki reaguje na eskalację. Czy Karol Nawrocki zwoła Radę Bezpieczeństwa Narodowego?
Lex szarlatan zablokowana przez prezydenta. Burza wokół pseudomedycyny i biznesu
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Wojna o kompetencje w polskiej polityce

We wtorek, 15 września 2026 roku, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie przebierał w słowach. Podczas konferencji prasowej przed posiedzeniem izby odniósł się do otwartego konfliktu z Kancelarią Prezydenta. Poszło o wybranego przez Sejm 4 września 2026 roku na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Macieja Berka.

Pałac Prezydencki na czele z prezydentem Karolem Nawrockim postanowił zakwestionować tę kandydaturę. Szef KPRP Zbigniew Bogucki wskazywał na „gigantyczne wątpliwości” odnośnie wymaganego, dziesięcioletniego stażu radcy prawnego u nowego kandydata. Reakcja marszałka była natychmiastowa i niezwykle ostra.

„Musi się pan przyzwyczaić”

Włodzimierz Czarzasty odczytał fragment oficjalnej odpowiedzi Kancelarii Sejmu wysłanej do prezydenta 11 września. Podkreślono w niej, że próba kwestionowania wyboru nie ma żadnego oparcia w obowiązujących przepisach prawa, a ustawa zasadnicza nie daje głowie państwa kompetencji do recenzowania decyzji parlamentu w tym trybie.

– Musi pan się przyzwyczaić, że rząd rządzi, prezydent reprezentuje, a Sejm przyjmuje ustawy i wybiera właściwych członków władz – grzmiał szef Lewicy, zwracając się bezpośrednio do Karola Nawrockiego. Marszałek zażądał od prezydenta niezwłocznego przyjęcia ślubowania od sędziego Berka.

Polityczne spięcie i mocne argumenty

Czarzasty nie poprzestał na pouczaniu o konstytucyjnym podziale władzy. Wytknął prezydentowi, że jego osobiste poglądy czy sympatie polityczne nie mogą blokować konstytucyjnych mechanizmów państwowych. Dodał również złośliwie, że parlament nie weryfikował przeszłości czy kontrowersyjnych epizodów samego Nawrockiego, gdy ten obejmował swój urząd przed Zgromadzeniem Narodowym.

Sprawa ta jest kolejnym punktem zapalnym w relacjach na linii Sejm–Pałac Prezydencki. Kancelaria Sejmu stoi na stanowisku, że korespondencja w tej kwestii została oficjalnie zamknięta. Czy prezydent ugnie się pod presją marszałka i dojdzie do zaprzysiężenia? Czasu na ruch ze strony głowy państwa ubywa.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: