15 września 2026 roku polska scena polityczna znów zadrżała w posadach. W obliczu rosnących napięć za naszą wschodnią granicą i kolejnych incydentów z rosyjskimi dronami, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odpalił potężne działo krytyki pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego. Podczas wystąpienia w Radiu ZET polityk nie przebierał w słowach, domagając się natychmiastowych i rozsądnych kroków od głowy państwa.
„Żądam od prezydenta rozumu”
Sytuacja w regionie jest napięta jak cięciwa łuku. W nocy z soboty na niedzielę (12–13 września) polskie wojsko musiało pospiesznie poderwać myśliwce w związku z zmasowanymi atakami Rosji na Ukrainę. Z kolei w poniedziałek na plaży w miejscowości Rusinowo (województwo zachodniopomorskie) odnalezkio wrak bezzałogowca. Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło wstępnie, że to rosyjski dron wojskowy, który – jak zaznacza resort – prawdopodobnie zboczył z kursu w wyniku nieudanych manewrów.
Włodzimierz Czarzasty uważa jednak, że reakcja Pałacu Prezydenckiego jest, delikatnie mówiąc, niewystarczająca. Marszałek Sejmu zarzucił prezydentowi brak zdecydowania i zażądał pilnego zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN).
– Zapraszam panie prezydencie do pracy, zapraszamy do zwołania RBN, bo odpowiedzialny prezydent powinien widzieć polskie wojsko, dofinansowywać – grzmiał na antenie marszałek.
Iskrzy na linii Sejm – Pałac Prezydencki
Spór między marszałkiem a prezydentem od miesięcy pulsuje pod powierzchnią polskiej polityki. Czarzasty otwarcia nazwał skandalem działania prezydenta, które w jego opinii blokują fundusze i pożyczki z unijnego programu SAFE przeznaczone na dozbrojenie polskiej armii.
Wizyta w studiu radiowym przyniosła też sporo emocji pozatematycznych – doszło tam do spięcia na linii marszałek–prowadzący, gdy Czarzasty skarcił dziennikarza za domniemaną bierność wobec urzędu prezydenta. Jedno jest pewne: w warunkach wojny hybrydowej, codzienne doniesienia o obiektach naruszających przestrzeń powietrzną i nerwowość w regionie Bałtyku wymagają czegoś więcej niż tylko politycznych utarczek. Czy prezydent posłucha apele marszałka? Czas ucieka, a margines błędu w polskim bezpieczeństwie kurczy się z dnia na dzień.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE