Akcyza na alkohol wraca do gry. Rząd szuka miliardów wbrew woli prezydenta

Strona głównaBiznes

Akcyza na alkohol wraca do gry. Rząd szuka miliardów wbrew woli prezydenta

Nowy bat na używki? Rząd chce dodatkowej opłaty od alkoholu i papierosów
Dziecko spadło z piątego piętra w Łomży. Sąsiedzi uratowali 4-latkę, matka usłyszała zarzuty
Bilans zysków i strat. Jak wygląda rynek alkoholu i jego wpływ na zdrowie Polaków?

Projekt budżetu na 2027 rok zakłada twarde lądowanie. Rząd nie rezygnuje z kontrowersyjnych planów

Podczas posiedzenia Rady Ministrów w piątek, 28 sierpnia 2026 roku, rząd oficjalnie przyjął projekt ustawy budżetowej na kolejny rok. Wskazane w nim liczby robią wrażenie — przyszłoroczne wydatki państwa zaplanowano na poziomie 977,6 mld zł, przy prognozowanych dochodach wynoszących 695 mld zł i deficycie sięgającym 282,6 mld zł. Państwo pilnie potrzebuje gotówki, a minister finansów i gospodarki Andrzej Domański nie zamierza odpuszczać źródeł, które mogą zasilić pustezczejącą kaskę.

Jednym z kluczowych elementów układanki fiskalnej ma być podatek akcyzowy. Łączne wpływy z akcyzy w 2027 roku zaplanowano na poziomie 100,1 mld zł, co oznacza wzrost o blisko 6 proc. względem poprzedniego roku. Zapytany wprost przez dziennikarzy o to, czy gabinet Donalda Tuska spróbuje ponownie przeforsować wyższe stawki na trunki, Domański postawił sprawę jasno.

„Mapa akcyzowa jest w trakcie ustaleń, projekt podwyżki akcyzy na alkohol jest projektem aktualnym. Chcemy, aby całość tych dochodów trafiła do NFZ, podobnie jak to ma miejsce z opłatą cukrową” — zadeklarował minister finansów.

Cień grudniowego weta. Prezydent Nawrocki nie zmienia zdania

Plan rządu natychmiast odgrzewa stary, dobrze znany konflikt na linii rząd-Pałac Prezydencki. Przypomnijmy: w grudniu ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki zdecydował się zawetować ustawę, która zakładała ostrzejsze podwyżki akcyzy na alkohol w latach 2026–2027. Według ówczesnych wyliczeń resortu finansów, tamto weto uszczupliło budżet państwa na bieżący rok aż o 1,8 mld zł.

Głównym argumentem głowy państwa w tamtym sporze był fakt, że dodatkowe miliony miały trafiać do ogólnego budżetu, a nie bezpośrednio na prozdrowotne cele. Prezydent wielokrotnie powtarzał, że sprzeciwia się jakimkolwiek podwyżkom podatków o charakterze czysto fiskalnym, czyniąc z walki z obciążeniami fiskalnymi jeden z fundamentów swojego programu politycznego.

Pieniądze na zdrowie czy kolejna bitwa polityczna?

Tym razem ministerstwo próbuje zmienić optykę, rzucając na stół argument Narodowego Funduszu Zdrowia. Sektor ochrony zdrowia w 2027 roku ma pochłonąć potężne środki — łączne nakłady mają sięgnąć 274 mld zł. Przekierowanie całości wpływów z akcyzy alkoholowej bezpośrednio do NFZ ma być wabikiem, który utrudni opozycji i prezydentowi łatwe odrzucenie nowych przepisów.

Czy jednak manewr ten przekona Pałac Prezydencki? Eksperti rynkowi są sceptyczni. Konflikt wokół podatków i braku kooperacji na linii rząd–prezydent już teraz odbija się na perspektywach ratingowych Polski. Jasne jest jedno: walka o każdą złotówkę w budżecie na 2027 rok dopiero się rozkręca, a butelki w sklepach znów stają się areną wielkiej polityki.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: