Kolejne spięcie na linii Pałac Prezydencki – Sejm
We wtorek, 15 września 2026 roku, na antenie Polsat News doszło do ostrej wymiany zdań między szefem Kancelarii Prezydenta Zbigniewem Boguckim a marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Tłem spisków i politycznych polemik stały się bieżące incydenty graniczne oraz kwestia testowania czujności polskich służb.
Wicemarszałek Sejmu publicznie doradzał prezydentowi Karolowi Nawrockiemu zwołanie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN). Czarzasty zarzucił głowie państwa brak reakcji na niedawny atak dronów tuż za naszą wschodnią granicą i stwierdził wprost, że „prezydent się pogubił”.
Bogucki odpowiada: Koniec z rozedrganiem
Reakcja z Pałacu Prezydenckiego była natychmiastowa. Zbigniew Bogucki odrzucił krytykę, uznając apele marszałka za populistyczne i nerwowe. Podkreślił, że powaga sytuacji wymaga chłodnej głowy, a nie politycznego bicia piany.
– Myślę, że nie powinniśmy podchodzić do kwestii związanych z oczywistymi rosyjskimi prowokacjami, testowaniem naszych lojalności sojuszniczej, w sposób rozedrgany – grzmiał w programie telewizyjnym szef KPRP. – Czy za każdym razem mamy zwoływać Radę Bezpieczeństwa Narodowego? – pytał retorycznie, dodając, że tego typu prowokacji hybrydowych ze strony Kremla będzie w najbliższym czasie tylko przybywać.
Codzienna praca zamiast medialnych ustawek
Prezydencki minister przypomniał, że Karol Nawrocki jako zwierzchnik sił zbrojnych na bieżąco odbiera meldunki. Stały kontakt ze służbami i Ministerstwem Obrony Narodowej odbywa się za pośrednictwem Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
W ocenie Pałacu Prezydenckiego nerwowe wzywanie do RBN przy każdej okazji to próba narzucenia medialnej narracji, która nie ma nic wspólnego z realnym dbaniem o państwowe struktury. Zamiast tego Bogucki wskazał na wymierne działania dyplomatyczne i sojusznicze, w tym ścisłą współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, która – jak zaznaczył – realnie przekłada się na obecność amerykańskich wojsk na polskiej ziemi.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE