Pierwsza taka opinia w historii
14 września 2026 roku zapisał się w polskiej polityce gospodarczej jako moment przełomowy. Powołana niedawno Rada Fiskalna pod przewodnictwem Sławomira Dudka opublikowała swoją pierwszą w historii opinię dotyczącą projektu ustawy budżetowej na 2027 rok. Dokument nie pozostawia na rządowych planach suchej nitki. Eksperci wprost wskazują, że państwowe finanse utknęły w pułapce trwałej nierównowagi, a kraj balancuje na krawędzi bezpieczeństwa budżetowego.
Największe emocje budzi perspektywa zadłużenia kraju. Jak ostrzegają autorzy raportu, ryzyko przekroczenia przez państwowy dług publiczny (PDP) w relacji do PKB w 2027 r. progu ostrożnościowego 55 proc. jest bardzo wysokie. Próg ten – w świetle analizowanych wariantów – może zostać naruszony niemal automatycznie, jeśli nie zmaterializują się zakładaone przez resort finansów „naturalne oszczędności”.
Gdzie uciekają pieniądze?
W debacie publicznej często zrzuca się całą winę na rosnące wydatki na obronność. Rada Fiskalna postanowiła jednak rozłożyć te liczby na czynniki pierwsze. Okazuje się, że wydatki wojskowe odpowiadają za około jedną czwartą wzrostu całościowych wydatków państwa od 2021 roku. Pozostała, potężna część deficytu to efekt skumulowanych decyzji politycznych z przeszłości.
- Rosnące koszty stałych zobowiązań państwa,
- Hojne transfery socjalne wprowadzane na przestrzeni lat,
- Dynamicznie rosnące wynagrodzenia w sektorze publicznym.
Co gorsza, koszty obsługi samego zadłużenia państwa sięgają już gigantycznej kwoty 90 mld zł rocznie – tyle samo, ile wynosi roczny budżet na całą politykę prorodzinną w Polsce. Pieniądze topnieją w oczach, a rząd – zdaniem rady – całkowicie zignorował sprzyjające warunki makroekonomiczne, by zacząć realną konsolidację fiskalną.
Zderzenie z Ministerstwem Finansów
Reakcja resortu kierowanego przez ministra Andrzeja Domańskiego była natychmiastowa. Ministerstwo Finansów odrzuciło część zarzutów, wskazując m.in., że rekomendacje rady dotyczące stabilizującej reguły wydatkowej (SRW) opierają się na „arbitralnych założeniach” niezgodnych z krajowym i unijnym prawem.
Tyle że opinia Rady Fiskalnej to nie zwykły list intencjonalny. Zgodnie z ustawą, minister ma obowiązek formalnie odnieść się do jej zaleceń i wyjaśnić ewentualne powody ich odrzucenia. Starcie niezależnych ekspertów z politykami dopiero nabiera rozpędu, a stawką jest wiarygodność polskiej gospodarki w oczach międzynarodowych rynków.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE