Polityczne trzęsienie ziemi w Niemczech i echa wyborów
Wrzesień 202026 roku zapisał się na kartach niemieckiej sceny politycznej jako moment głębokiego wstrząsu. Po historycznym sukcesie wyborczym w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, gdzie prawicowa partia Alternatywa dla Niemiec (AfD) zdobyła potężną reprezentację, uwaga mediów skupila się na samych deputowanych. W nowym parlementacie w Magdeburgu zasiąść ma 39 parlamentarzystów tej formacji.
Gdy liderzy partii świętowali triumf, dziennikarskie śledztwa zaczęły wyciągać na światło dzienne mroczne, a czasem wręcz groteskowe fakty z życiorysów świeżo upieczonych posłów. Sprawie bacznie przyglądają się nie tylko krajowe media, ale i zagraniczna prasa, w tym brytyjski dziennik „The Guardian”.
Od tajnych służb NRD po filmy dla dorosłych
Zamiast unifikowanego wizerunku nowoczesnych konserwatystów, zaprezentowana w Magdeburgu frakcja kryje w swoich szeregach postaci o skrajnie kontrowersyjnych życiorysach. Największe zdumienie budzi obecność człowieka, który w przeszłości służył jako funkcjonariusz Stasi – wschodnioniemieckiej tajnej policji. Fakt ten kłóci się z wielokrotnymi deklaracjami ugrupowania, które dotychczas chętnie rozliczało inne partie z dawnych powiązań z systemem NRD.
To jednak nie wszystko. W szeregach regionalnych parlamentarzystów znalazła się też osoba mająca w swoim portfolio występ w filmach dla dorosłych, a także prawomocny wyrok za kradzież pościeli w dużych ilościach z hotelu. Do tego dochodzą zarzuty o fałszowanie dokumentów i kwalifikacji akademickich.
Cienie ekstremizmu i śledztwa prokuratorskie
Jeszcze poważniejszy, bo czysto kryminalny i polityczny wymiar mają kłopoty innych członków nowej frakcji. Wobec niektórych deputowanych toczą się śledztwa prowadzone przez prokuraturę.
- Związki z neonazizmem: Wiele pytań budzą relacje kilku polityków z zakazanymi organizacjami skrajnej prawicowości.
- Sprawa stowarzyszenia „Artgemeinschaft”: Dwóch posłów znalazło się pod lupą wymiaru sprawiedliwości w związku z podejrzeniami o kontynuowanie działalności tej zdelegalizowanej, völkisch-rasistowskiej grupy neopogańskiej.
- Zarzuty zbrojne: Młodszy z polityków zamieszanych w tę sprawę jest dodatkowo podejrzewany o naruszenie przepisów o broni.
Zainteresowani odpierają zarzuty, jednak smród unosi się nad całą strukturą. Choć lokalni wyborcy w rolniczych rejonach Saksonii-Anhalt zignorowali policyjne naloty i medialne doniesienia, przypadek ten po raz kolejny pokazuje, jak głęboko w przeszłość i ideologiczne marginesy sięgają korzenie niektórych środowisk współczesnej europejskiej prawicowej sceny politycznej.

KOMENTARZE