Niemcy wrą przed wyborami. Tysiące osób protestuje przeciwko AfD w Magdeburgu

Strona głównaPolityka

Niemcy wrą przed wyborami. Tysiące osób protestuje przeciwko AfD w Magdeburgu

Niemcy masowo na ulicach. Tłumy protestują przeciwko skrajnej prawicy
Były ambasador ostro o AfD: Niemiecki nacjonalizm zawsze był wrogi Polsce i prorosyjski
Trzęsienie ziemi w Niemczech i ostry głos z Warszawy. Pałac Prezydencki nie ma wątpliwości
Tsunami w niemieckiej polityce. Ostre słowa Tuska po wyborach w Saksonii-Anhalcie
Donald Tusk podtrzymuje ostre słowa o AfD. „Przesadziłem? Spójrzcie na ich zachwyty”
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Gorąca sobota w przeddzień wyborów w Saksonii-Anhalt

Napięcie sięgnęło zenitu. W sobotę, 5 września 2026 roku — tuż przed kluczowymi wyborami do parlamentu regionalnego w Saksonii-Anhalcie — na ulice Magdeburga wyszły tysiące mieszkańców. Szacunki lokalnych służb i mediów mówią o około 6 tysiącach osób, które wzięły udział w manifestacji nazwanej „Festynem Demokracji”.

Głównym celem protestu było wyrażenie sprzeciwu wobec prawicowo-populistycznej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), która w przedwyborczych sondażach zdecydowanie lideruje, osiągając poparcie rzędu 40–42 procent. Dla niemieckiej sceny politycznej te wybory to prawdziwe tąpnięcie. Po raz pierwszy w historii ugrupowanie uznawane za skrajną prawicę stoi przed realną szansą na utworzenie rządu w kraju związkowym.

Transparenty na niebie i hasła na katedrze

Atmosfera w Magdeburgu była naładowana emocjami. Uczestnicy demonstracji – wspierani przez kościoły, związki zawodowe oraz organizacje obywatelskie – zgromadzili się na Placu Katedralnym. W powietrzu unosił się nie tylko duch obywatelskiego oporu, ale i dosłowne apele.

Nad miastem krążył awionetka ciągnąca wielki transparent z jednoznacznym napisem: „Zdelegalizować AfD”. Z kolei po zmroku na fasadach historycznej katedry oraz budynku lokalnego parlamentu wyświetlono świetlne instalacje. „Nie oddamy tego, co kochamy. Prawdziwy patriotyzm to nie AfD” — grzmiały napisy widoczne dla całego miasta.

Służby w stanie najwyższej gotowości

Sukces AfD w Saksonii-Anhalt to dla Berlina koszmarny scenariusz. Choć tradycyjne partie polityczne twardo trzymają się tzw. zapory ogniowej i odmawiają jakiejkolwiek współpracy z radykałami, poparcie rośnie w oczach. Krajowy Urząd Kryminalny i policja obawiają się zamieszek. W gotowości postawiono tysiące funkcjonariuszy z różnych landów, obawiając się starć zarówno ze strony skrajnej prawicy, jak i ekstremistów z lewej strony sceny politycznej. Niedzielne głosowanie pokaże, czy Niemcy zdołają zatrzymać ten marsz.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: