Podczas zakończonego 11 września 2026 roku XXXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego (MSPO) w Kielcach padły przełomowe deklaracje dotyczące przyszłości polskiego bezpieczeństwa. Premier Donald Tusk zapowiedział, że finałem zainicjowanego procesu będzie stworzenie w pełni suwerennego, krajowego systemu łączności satelitarnej – tzw. „polskiego Starlinka”.
MILSATCOM: Odpowiedź na lekcje z Ukrainy
Kluczowym elementem tego planu ma być współpraca pomiędzy Polską Grupą Zbrojeniową (PGZ) a firmą ICEYE. Obie spółki podpisały list intencyjny dotyczący opracowania koncepcji wojskowego systemu łączności satelitarnej (MILSATCOM). Doświadczenia z wojny w Ukrainie obnażyły brutalną prawdę współczesnego pola walki: bez stabilnej i niezależnej łączności satelitarnej armia jest niemal ślepa i głucha.
Jak wprost zaznaczył szef rządu, polskie i europejskie bezpieczeństwo nie może opierać się na kaprysach pojedynczych prywatnych właścicieli – nawiązując bezpośrednio do Elona Muska i sieci SpaceX. Planowany system ma być rozproszony, w pełni szyfrowany i kontrolowany przez polskie państwo w ramach projektu rozpisanego na lata 2026–2030.
Pioruny za 3 mld zł i nowy „Niedźwiedź”
Kieleckie targi przyniosły również konkretne kontrakty zbrojeniowe. Agencja Uzbrojenia i należące do PGZ zakłady Mesko podpisały pierwszą umowę wykonawczynę na dostawy kolejnych partii przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun.
- Wartość kontraktu: ok. 3 mld zł netto.
- Termin realizacji: lata 2026–2030.
- Finansowanie: unijny instrument SAFE.
Dzięki funduszom unijnym Pioruny stały się potężnym hitem eksportowym – po polską broń sięgają m.in. Norwegia, Litwa czy Łotwa. Podczas MSPO pokazano także ciężki bojowy wóz piechoty o oficjalnej nazwie „Niedźwiedź”, który – jak podkreślano – powstał zaledwie w 12 miesięcy.
Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE