Kolejne trzęsienie ziemi w Pentagonie. Sekretarz armii USA planuje odejść po konfliktach z Hegsethem

Strona głównaPolityka

Kolejne trzęsienie ziemi w Pentagonie. Sekretarz armii USA planuje odejść po konfliktach z Hegsethem

Kryzys obrony powietrznej w Ukrainie. S-300 zamiast Patriotów i grecki mur nie do przebicia
Rosyjska telewizja liczy polski sprzęt. Jak Kreml zareagował na defiladę na Wisłostradzie
Polska walczy z Niemcami o zbrojeniowy kontrakt wsule. Amerykańskie rakiety na horyzoncie

Wojna na górze w amerykańskim resorcie obrony

Amerykańska scena polityczna i wojskowa żyje doniesieniami o rychłym odejściu sekretarza armii USA. Jak poinformował pod koniec sierpnia 2026 roku dziennik „Wall Street Journal”, Dan Driscoll zamierza porzucić stanowisko przed końcem bieżącego roku, a niewykluczone, że stanie się to jeszcze wcześniej. Powód? Miesiące narastających konfliktów i głębokich tarć z szefem Pentagonu, Pete’em Hegsethem.

Relacje między dwoma urzędnikami od dawna dalekie były od idealnych. Iskrzyć zaczęło już na samym początku administracji Donalda Trumpa. Sytuację pogorszyła decyzja Hegsetha, który w kwietniu bez podania publicznych przyczyn zwolnił szefa sztabu armii, gen. Randy’ego George’a. Ten ruch wywołał ostrą krytykę w Kongresie, a sam Driscoll otwarcie stawał w obronie wojskowego, nazywając go „niesamowitym, transformacyjnym liderem”.

Jasne sygnały i wymowne przeprowadzki

O tym, że spór w kierownictwie armii wszedł w decydującą fazę, świadczą nie tylko doniesienia informatorów z otoczenia resortu, ale i proste fakty logistyczne. Jeszcze tego samego lata Driscoll wraz z rodziną wyprowadził się z oficjalnej rezydencji sekretarza armii w Joint Base Myer-Henderson Hall. Bliscy polityka wrócili do Karoliny Północnej, podczas gdy on sam przeniósł się do skromniejszego apartamentu na terenie bazy.

Zgrzyty na linii Driscoll–Hegseth dotyczyły również wizji modernizacji sił zbrojnych. Driscoll, były żołnierz elitarnych jednostek Army Ranger, mocno stawiał na innowacje i technologie podpatrzone m.in. na froncie w Ukrainie, gdzie osobiście rozmawiał o perspektywach pokojowych z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Tymczasem polityka wewnętrzna w Departamencie Obrony przypominała beczkę prochu.

Kryzys przywództwa w Pentagonie

Ewentualne odejście Driscolla stawia amerykańską armię w bardzo trudnym położeniu. Siły lądowe mogą wejść w kolejny rok całkowicie pozbawione liderów zatwierdzonych przez Senat — zarówno na stanowisku cywilnym, jak i wojskowym. Puste krzesła na szczycie hierarchii pojawiają się w momencie, gdy amerykańskie wojsko jest mocno zaangażowane w operacje zagraniczne, co wywołuje rosnący niepokój wśród polityków i ekspertów do spraw bezpieczeństwa narodowego.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: