Minimalizm z dziecięcych snów. Polski dom bez rynien i balkonów

Strona głównaDom

Minimalizm z dziecięcych snów. Polski dom bez rynien i balkonów

Kupili rozpadającą się chatę w lesie. Potem zniknęła woda, a pod dachem zamieszkały popielice
Jak NIE projektować szafy? Najczęstsze grzechy przy urządzaniu sypialni i przedpokoju
Stulecie rzemiosła w Poznaniu. Jak manufaktura Emkap szyje kołdry na całe dekady

Powrót do archetypu: Kiedy architektura staje się prostotą

Współczesne budownictwo często przypomina wizualny chaos. Architekci prześcigają się w skomplikowanych bryłach, wiecznie szukając nowych fajerwerków formy. Na tym tle projekt małżeństwa architektów z pracowni projekt_DwA – Agnieszki i Grzegorza Ziębików – wygląda jak odważny manifest. Ich realizacja w miejscowości Szałsza koło Gliwic udowadnia, że najtrudniej w projektowaniu osiągnąć absolutną prostotę.

Inspiracją stał się uniwersalny obraz zakorzeniony w ludzkiej podświadomości – dom z dziecięcego rysunku. Cztery ściany, dwuspadowy dach i symetria, która w tym przypadku ustąpiła miejsca kontrolowanej, wyważonej asymetrii.

Bezkompromisowe cięcia: Zero rynien, zero zbędnych detali

Autorzy projektu postanowili wyrzucić ze swojego domu wszystko to, co uznali za zbędny wizualny szum. W bryłowej kompozycji celowo zrezygnowano z tradycyjnych rynien, rur spustowych, wykuszy czy wszelkiego rodzaju balkonów.

Nie są elementami, które by się nam podobały, dlatego celowo z nich zrezygnowaliśmy – podkreślają architekci.

Zamiast tego skorupę budynku w całości otulono aluminiową blachą na rąbek o nieregularnym układzie, połączoną z ciepłym akcentem modrzewia syberyjskiego. Powstała minimalistyczna rzeźba, która w przewrotny sposób odpowiada na bezładną i niespójną zabudowę polskiej prowincji. Zamiast rozpaczliwie wtapiać się w otoczenie lub z nim walczyć, dom po prostu obok niego trwa – stanowiąc czysty, architektoniczny symbol.

Drewniane wnętrze ukryte pod metalową powłoką

Surowa, industrialna skorupa z zewnątrz skrywa zupełnie inne oblicze w środku. Wykorzystanie drewnianej technologii prefabrykowanej pozwoliło na stworzenie wnętrza będącego prawdziwą oazą spokoju. Przestrzeń jest jasna, pozbawiona zbędnych ścian działowych i skomplikowanych podziałów.

W wycięciach aluminiowej bryły ukryto dyskretne wejście oraz kameralny, zadaszony taras. Całość zmusza do głębszej refleksji nad tym, jak wielu rzeczy w codziennym życiu – i w budowaniu – tak naprawdę wcale nie potrzebujemy.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: