Przełom w aptekach. Numer telefonu pacjenta ma wreszcie trafić na receptę

Strona głównaZdrowie

Przełom w aptekach. Numer telefonu pacjenta ma wreszcie trafić na receptę

Prawo farmaceutyczne pod lupą. Gorąca debata w Sejmie i rewolucyjne zmiany w przepisach
Kiedy można pić kawę po zażyciu leku? Ta reguła czasu chroni zdrowie
Koniec z samowolką na receptach. Od września system wytoczy ciężkie działa
Co dzieje się za fasadą polskiej apteki? Liczby, które dają do myślenia
Rewolucja w aptekach i gabinetach. Jak nowe przepisy zmieniają codzienne korzystanie z recept?
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Koniec z szukaniem chorych po omacku

Wyobraź sobie sytuację: pacjent wychodzi z gabinetu lekarskiego, a chwilę później z apteki z nieprawidłowo wydanym lekami. Albo okazuje się, że tuż po transakcji partia medykamentów zostaje pilnie wycofana przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Co robi farmaceuta? Do tej pory rozkładał ręce. Na tradycyjnym i elektronicznym druku widniał bowiem adres zameldowania – często nieaktualny – oraz numer PESEL, który w niczym nie pomagał w błyskawicznym kontakcie.

Środowisko aptekarskie walczyło o tę oczywistą zmianę od lat. Bo w XXI wieku, gdy cyfryzacja objęła niemal każdy aspekt medycyny, brakowało najprostszego kanału komunikacji. W skrajnych sytuacjach, by ostrzec człowieka przed zażyciem niebezpiecznego preparatu, pracownicy aptek musieli uciekać się do kuriozalnych metod, łącznie z wzywaniem patroli policji.

Ministerstwo Zdrowia ustępuje pod naporem argumentów

Wygląda na to, że wieloletni opór resortu wreszcie dobiega końca. Podczas prac nad nowymi przepisami i gruntownymi zmianami w systemie wystawiania dokumentów medycznych, Ministerstwo Zdrowia postanowiło przychylić się do głosu praktyków. Numer telefonu pacjenta ma stać się stałym, ułatwiającym życie elementem.

– Przychyliliśmy się do uwag i na recepcie pojawi się telefon. To jest odpowiedni czas na zmiany. Chodzi o to, by móc kontaktować się z pacjentem, gdyby coś się zadziało, żeby obie strony mogły podjąć działania – podkreśla Mateusz Oczkowski, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia.

Choć urzędnicy wcześniej argumentowali, że dane kontaktowe można wyczytać z Internetowego Konta Pacjenta (IKP), życie brutalnie weryfikowało te założenia. Farmaceuta stojący za pierwszym lepszym blatem nie ma czasu ani uprawnień, by grzebać w cyfrowych profilach każdego klienta, zwłaszcza gdy ten zdążył już opuścić placówkę. Nowy przepis ma ukrócić te absurdy i realnie podnieść poziom bezpieczeństwa farmakoterapii w Polsce.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: