Nagły zwrot akcji w Biurze Maklerskim Pekao
Wrzesień 2026 roku przynosi mocne przetasowania na GPW. Krzysztof Kozieł, analityk Biura Maklerskiego Banku Pekao, zdecydował się na drastyczny krok. W najnowszym raporcie obniżył rekomendację dla niezależnego importera paliw – spółki Unimot – z dotychczasowego „kupuj” aż do poziomu „sprzedaj”.
Nowa, dwunastomiesięczna cena docelowa została wyznaczona na poziomie **142,10 zł**. Oznacza to głębokie cięcie dotychczasowych szacunków o blisko 27% i spory szok dla inwestorów, którzy przywykli do optymistycznych prognoz wokół tej multienergetycznej grupy.
Dlaczego paliwowy motor zaczął się krztusić?
Głównym źródłem rozczarowania okazały się wyniki w kluczowym dla spółki segmencie paliw ciekłych. Choć w drugim kwartale 2026 roku nominalne marże i premie lądowe na dieslu robiły wrażenie (często przekraczając 1000 zł na metrze sześciennym), rzeczywistość biznesowa okazała się znacznie bardziej skomplikowana.
Oczyszczona EBITDA wspomnianego segmentu wzrosła w skali roku symbolicznie, a w ujęciu kwartalnym zanotowała wręcz 11-procentowy spadek. Co uderzyło w rentowność? Przede wszystkim:
- Droższe kontrakty morskie w porównaniu do tańszych dostaw alternatywnych.
- Rosnące koszty utrzymywania obowiązkowych zapasów paliw.
- Kurczący się popyt wewnętrzny na benzynę i olej napędowy w lipcu i sierpniu, mimo trwającego sezonu wakacyjnego.
– Rynek paliwowy mierzy się z niespotykaną od lat presją – wskazują analitycy rynkowi, przypominając, że zakontraktowany wcześniej import trafia na coraz słabszy rynek, generując bolesną nadpodaż.
Perspektywy na trzeci kwartał i reakcja giełdy
Zarząd Unimotu nie ukrywa ostrożności w odniesieniu do nadchodzących wyników za trzeci kwartał. Średnia premia lądowa na dieslu osunęła się w okolice 760 zł/m³, wracając do realiów sprzed wybuchu konfliktu za naszą wschodnią granicą. Ekonomika importu pogorszyła się, a presja konkurencyjna nie ułatwia życia niezależnym graczom.
Reakcja giełdy była natychmiastowa. Notowania spółki zareagowały na rekomendację wyraźną wyprzedażą, pogłębiając spadki na środowej sesji. Wygląda na to, że złote żniwa na marżach paliwowych odchodzą na razie do przeszłości, ustępując miejsca twardej walce o płynność i marżowość w trudnym otoczeniu makroekonomicznym.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE