Wrzesień 2026 roku rozpoczyna się w cieniu dawnych i nowych obaw rynkowych. Historyczne statystyki giełdowe od lat nie pozostawiają złudzeń – to właśnie ten miesiąc cieszy się najgorszą sławą wśród inwestorów na całym świecie, od warszawskiego parkietu po Wall Street.
Gdy urlopowy kurz opada, a zarządzający funduszami wracają do biurek, na giełdach dochodzi do kumulacji napięć. Z perspektywy historycznej, warszawski indeks WIG kończył wrzesień na plusie w zaledwie 41% przypadków. Oznacza to, że niemal w sześciu na dziesięć lat miesiąc ten przynosił inwestorom straty.
Co naprawdę zagraża portfelom we wrześniu?
Choć „wrześniowa klątwa” bywa traktowana jako samospełniająca się przepowiednia, za tym zjawiskiem stoją twarde mechanizmy ekonomiczne i instytucjonalne. Do najważniejszych wyzwań, z jakimi mierzą się rynki na początku jesieni, należą:
- Presja na banki centralne – obawy o uporczywą inflację sprawiają, że inwestorzy bacznie obserwują ruchy stóp procentowych. Ewentualne jastrzębiowe decyzje Fedu czy krajowej Rady Polityki Pieniężnej mogą pokrzyżować plany byków.
- Szybko rosnące rentowności obligacji – globalny wzrost rentowności długłu skarbowego winduje koszty kapitału, co uderza w wyceny akcji.
- Ceny surowców energetycznych – drożejąca ropa naftowa na rynkach światowych na nowo rozpala obawy o koszty prowadzenia biznesu i transportu.
- Wrześniowy rebalancing i instrumenty pochodne – zbliżający się koniec III kwartału wymusza na funduszach wielkie porządki w portfelach oraz wygasanie kontraktów terminowych.
- Niepewność polityczna – lokalne i globalne napięcia sceny politycznej coraz mocniej wpływają na kalkulacje zagranicznego kapitału.
Szansa w kryzysie czy czas na panikę?
Doświadczeni gracze rynkowi przypominają jednak, że statystyczna słabość września nie musi oznaczać katastrofy dla każdego portfela. Często głębsza korekta i wywołana nią nerwowość stają się idealnym momentem na tzw. akumulację akcji przed tradycyjnym, silniejszym końcem roku. Kluczem pozostaje chłodna kalkulacja i unikanie podejmowania decyzji pod wpływem czystych emocji.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE