ArcelorMittal Kryvyi Rih mówi „stop”. Bezpieczna praca stała się niemożliwa
W piątek, 25 września 2026 roku, gigant metalurgiczny ArcelorMittal wydał oficjalny komunikat, który wstrząsnął rynkiem surowców. Koncern poinformował ukraiński rząd, że nie jest w stanie w sposób bezpieczny i zrównoważony wznowić działalności swojej kluczowej huty w Krzywym Rogu. Zakład, który przez lata stanowił filar ukraińskiego przemysłu, padł w ciągu ostatnich pięciu tygodni ofiarą aż czterech precyzyjnych uderzeń rakietowych. Ostatni atak odnotowano 21 września.
Skala zniszczeń infrastruktury produkcyjnej, a przede wszystkim ludzki dramat, przesądziły o losach kombinatu. W wyniku uderzeń zginęło 5 osób (w tym pracownicy i podwykonawcy), a 17 zostało rannych, z czego co najmniej jedna osoba wciąż walczy o życie w szpitalu.
Miliardowy odpis i cios w ukraińską gospodarkę
Decyzja o bezterminowym wstrzymaniu bezpiecznego rozruchu pociąga za sobą ogromne konsekwencje finansowe. Spółka spodziewa się zaksięgowania niegotówkowego odpisu aktualizującego wartość aktywów (ang. non-cash impairment charge) w wysokości około 1 miliarda dolarów. Kwota ta odzwierciedla głównie gigantyczne straty w nieruchomościach, maszynach, urządzeniach oraz zrujnowanych obiektach wielkopiecowych.
Szef ukraińskiego oddziału, Mauro Longobardo, podkreślił wprost: dalsza eksploatacja w obecnych realiach grozi kolejnymi potężnymi tragediami. Od wybuchu pełnoskalowej wojny w lutym 2022 roku koncern pompował miliony w utrzymanie ciągłości pracy – mowa o ponad 700 milionach dolarów wsparcia finansowego. Teraz jednak priorytety uległy zmianie.
Co dalej z hutnictwem w cieniu wojny?
Zamiast wznowienia produkcji, wysiłki inżynierów i zarządu mają skupić się na zabezpieczeniu ocalałej infrastruktury. Chodzi o to, by zachować techniczną możliwość ponownego uruchomienia zakładu w przyszłości, gdy na Ukrainę powróci pokój.
Sytuacja w Krzywym Rogu wpisuje się w szerszy, czarny scenariusz dla ukraińskiego przemysłu ciężkiego. Jesienią 2026 roku rosyjskie uderzenia sparaliżowały również inne wielkie ośrodki metalurgiczne, w tym zakłady grupy Metinvest w Zaporożu. Eksperti rynkowi nie mają złudzeń: metodyczne niszczenie ukraińskiego kręgosłupa przemysłowego oznacza miliardowe dziury w budżecie państwa i potężny cios dla całego sektora stali w Europie Wschodniej.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE