Kosmiczna zagadka rozwiązana. Merkury kurczy się znacznie szybciej, niż sądziliśmy

Strona głównaNauka

Kosmiczna zagadka rozwiązana. Merkury kurczy się znacznie szybciej, niż sądziliśmy

Tajemnicza kometa 3I/ATLAS pod lupą naukowców. Co ukrywa międzygwiezdny przybysz?
Kiedy tak naprawdę zaczyna się jesień? Większość z nas żyje w błędzie
Kosmiczna zagadka Chariklo. Teleskop Jamesa Webba odkrył, że pierścienie małej asteroidy żyją własnym życiem
Skąd wzięła się woda w obcym układzie? Kosmiczne lodowe bryły kluczem do zagadki
Kosmiczne klejnoty w obiektywie NASA. Nowa galeria 16 galaktyk łączy siły Teleskopu Webba i Chandry
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Wrzesień 2026 roku przynosi przełomowe wieści z badań nad najmniejszą planetą Układu Słonecznego. Merkury, najbliższy sąsiad Słońca, od miliardów lat powoli traci swoje gabaryty. Jak wynika z najnowszych analiz opublikowanych na łamach prestiżowego magazynu „Geophysical Research Letters”, proces ten przebiegał dotąd w sposób poważnie niedoszacowany. Niemieccy naukowcy wykazali, że planeta mogła skurczyć się nawet o **10 do 30 procent bardziej**, niż zakładały dotychczasowe modele.

Mechanika kosmicznego chłodzenia

Wszystko zaczęło się około **4,5 miliarda lat temu**. W wyniku gigantycznej liczby gwałtownych kolizji z asteroidami i planetoidami, młody Merkury stał się rozżarzoną kulą stopionej skały. Od tamtego momentu planeta bezustannie oddaje zgromadzone ciepło w przestrzeń kosmiczną.

Fizyka jest w tym przypadku bezlitosna: wnętrze stygnie i kurczy się, a sztywna, skalista skorupa musi jakoś zareagować na tę zmianę. Efekt? Powierzchnia Merkurego marszczy się i pęka, tworząc gigantyczne skarpy, grzbiety oraz uskoki kompresyjne. Naukowcy od lat próbowali oszacować całkowitą skalę tego zjawiska, licząc widoczne struktury tektoniczne – tzw. zmarszczki. Matematyka jednak uparcie się nie spinała. W jednych miejscach planeta wydawała się mocno zmieniona, w innych zaś jej skorupa wyglądała na podejrzanie nietkniętą.

Gdzie podziały się ślady? Odpowiedź kryje się pod gruzem

Zagadkę tę postanowił rozwiązać zespół badawczy pod kierunkiem **dr. Gaku Nishiyamy** z Instytutu Badań Kosmicznych w niemieckim centrum DLR. Badacze połączyli dotychczasowe mapy geologiczne z nowymi danymi dotyczącymi szorstkości powierzchni planety.

Okazało się, że winę za błędy pomiarowe ponoszą… uderzenia kosmicznych skał. Młodsze kratery uderzeniowe oraz grube warstwy odłamków i pyłu skutecznie zasypały i zamaskowały naturalne fałdy skorupy. „Poprzednie szacunki radialnej kontraktacji były zaniżone, ponieważ ignorowano młodszą geologię i warstwy gruzu” – wyjaśnia dr Nishiyama.

Uwzględniając ukryte pod gruzem struktury, naukowcy doszli do wniosku, że średnica planety mogła zmaleć łącznie o **blisko 19, a miejscami nawet o 23 kilometry**.

Co drzemie w środku Merkurego?

Skala kurczenia się to dla planetologów klucz do zrozumienia tajemnic wnętrza globu. Nowe dane zmuszają do rewizji dotychczasowych modeli termicznych:

  • **Większe metaliczne jądro** – planeta mogła uformować się z inną proporcją składników.
  • **Mniejsza zawartość lekkich pierwiastków** – w strukturze jądra znajduje się mniej m.in. krzemu, niż sądzono.
  • **Wyższa temperatura początkowa** – bilans energetyczny zarania dziejów Merkurego musiał być znacznie bardziej intensywny.

To jednak nie koniec kosmicznych poszukiwań. Naukowcy wiążą ogromne nadzieje z nadchodzącymi danymi z europejsko-jafońskiej misji **BepiColombo**, której start szczegółowych pomiarów wokół Merkurego zaplanowano na końcówkę 2026 roku. Nowoczesne instrumenty pomogą zweryfikować, czy pod warstwami pyłu ukrywają się kolejne niespodzianki, a także rzucą nowe światło na procesy kurczenia się innych ciał niebieskich w Układzie Słonecznym – w tym naszego Księżyca.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: